Pod koniec sierpnia na krośnieńskim Rynku zamontowano tablice informujące o unijnym dofinansowaniu. 30 sierpnia wysłaliśmy do urzędu miasta pytania dotyczące lokalizacji i materiału, z którego wykonano tablice. Odpowiedzi nadal nie udzielono, a tablice… zardzewiały. Sprawę poruszył "Pankrośnizm".
Tablice montowano końcem sierpnia. 18 września temat nagłośniono na „Pankrośniźmie”, profilu fanatyków Krosna (więcej o samym „Pankrośniźmie” przeczytasz tutaj: I Ty też zostaniesz Pankrośnistą).
Na profilu umieszczono fotografię zardzewiałej tablicy wraz z komentarzem.
„Bardzo dobrze, że dotacje wykorzystujemy, brawa dla władz Miasta, ale czy naprawdę trzeba było tablicę umieszczać NA ŚRODKU RYNKU??!!” – napisał internauta. Następnie dodaje: „Nie dało się tego zrobić gdzieś w innym miejscu, gdzie ułożono unijny bruk z tego samego projektu? Jakaś Franciszkańska, Spółdzielcza, Szczepanika, albo Czajkowskiego? Co o umieszczeniu takiej tablicy sądzi konserwator zabytków? Szczęśliwie „pomnik” wykonano z lichego materiału (wydaje się, że żeliwo) i już zardzewiał. Może uda się relatywnie szybko go usunąć z tego powodu. Wrrrrr…”
Fot. facebook.com/Pankrosnizm
Cały wpis możecie zobaczyć i polubić – tutaj.W sprawie tablic już 30 sierpnia nasza redakcja zwróciła się z pytaniami do urzędu miasta. Poruszyliśmy między innymi kwestię użytego materiału oraz jego wytrzymałości i trwałości. Od tamtej pory jeszcze nie uzyskaliśmy odpowiedzi (20 dni), chociaż udało się potwierdzić, że pytania dotarły. Czyżby Internet też zardzewiał?
pd
































3 komentarze
Bo Apel Smoleński nie został odczytany na zakończenie inwestycji i dlatego rdzewieją.
lepiej było zamontować model z polimeru – koszt około 100 zł, i odporny na warunki atmosferyczne. ale artysta chyba policzył sobie wykonanie modelu tradycyjnym sposobem + koszt w odlewni żeliwa, ciekawe ile kosztowało to badziewie
jaka jakość wykonania prac przy kostce taka tablica