Dwie nowe wystawy czasowe oglądać można w Regionalne Centrum Kultur Pogranicza w Krośnie. Swoje prace w Galerii Fotografii i Galerii Szarej prezentuje Tomasz Okoniewski i Lucyna Żak.
18 maja – 18 czerwcaW królestwie dymu…Wystawa fotografii Tomasza OkoniewskiegoWernisaż 26 maja 2015, godz. 17.00 Galeria Fotografii
Węglarze zwani inaczej kurzakami lub smolarzami to bieszczadzka legenda, która w niedługim czasie może zupełnie zaniknąć. Twardzi ludzie o osmolonych twarzach właśnie w bieszczadzkiej dziczy poszukują spokoju, samotności czy też ucieczki od świata i jego kłopotów. Czasem z wyboru – a czasem dlatego, że los tak chciał. W Bieszczadach znajdują miejsce, gdzie nikt ich nie będzie szukał – i z tym im dobrze. Nie jest łatwo ich znaleźć, częściej trafiają tu zwierzęta, niż zabłąkani turyści.
Spotykając smolarzy, warto znaleźć czas na rozmowę z nimi, wysłuchać niezwykłych opowieści, poznać ich trudne zajęcie i codzienne życie. To ludzie pogodzeni z losem, którzy poświęcili się niecodziennej, wręcz tytanicznej pracy. Ważne jest dla nich dziś i teraz – żyją z dnia na dzień i lubią takie życie. Często pochodzą z wielu zakątków Polski i przybyli tu z różnych powodów. Karol – przyjechał po raz pierwszy w Bieszczady w 1967 roku… i pozostał do dziś. Miejsce wypału – to zarazem piekło i raj na ziemi, jak można od nich usłyszeć.
Dymiące retorty można zobaczyć od wczesnej wiosny do późnej jesieni. W tym czasie ich domem jest najczęściej baza wypału. Tu nie ma dni wolnych od pracy – codzienny rytm wyznacza praca – załadunek drewna, podpalanie, nadzór nad piecami oraz wydobycie i zapakowanie węgla, czy załadunek całości gotowego wyrobu. To wielogodzinna ciężka praca, która w letnie, gorące dni rozpoczyna się najczęściej już o 4 rano. Każdy bohater z mojej fotografii to równocześnie osobna, niezwykle barwna i osobliwa opowieść, która wymagałaby szerszego studium. Niektórzy pracują już na wypałach ponad 30 lat. Zawód smolarza jest z roku na rok coraz szybciej wypierany przez produkcję przemysłową i import węgla drzewnego. Od kilku dekad tradycyjny wypał odbywa się w stalowych retortach z wykorzystaniem technologii opracowanej jeszcze w latach 70, a głównym surowcem do produkcji węgla drzewnego jest przede wszystkim drewno bukowe.
Warto przyjechać w Bieszczady i odwiedzić nie tylko te wspaniałe góry i przejść się pasmem połonin. Warto zejść również w doliny i poszukać nad malowniczymi strumykami wypałów węgla drzewnego. Zawód smolarza, który wielu turystom i podróżnikom nierozerwalnie kojarzy się z bieszczadzkim pejzażem, może wkrótce przejść do historii.
– Tomasz Okoniewski
Tomasz Okoniewski sztuką obrazu interesuje się już od wielu lat, ale od 2007 roku zaczął publikować prace dla szerszej grupy osób, brać udział w wystawach i fotograficznych projektach. Jest laureatem kilkudziesięciu ogólnopolskich konkursów. Pokaźne archiwum fotografii powstaje w jego najbliższej okolicy i na terenie woj. podkarpackiego. Przy pomocy obiektywu autor stara się odkrywać miejsca znane i bliskie w nieznany dotychczas sposób. Tomasz Okoniewski jest członkiem Fotoklubu przy RCKP i członkiem internetowej grupy FotoKrosno. Jego prace publikowane są w ogólnopolskiej prasie oraz wydawnictwach albumowych i okazjonalnych. Autor został uhonorowany nagrodą Starosty Krośnieńskiego – Działacz Kultury – za wybitne osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i odnowy kultury. W swoim dorobku ma medale Stowarzyszenia Twórców Fotoklubu RP „Za fotograficzną twórczość”.
4 – 30 maja
Jestem jaka jestem – wystawa prac Lucyny Żak
Spotkanie z autorką 22 maja, 17.00. Galeria Szara
Lucyna Żak pochodzi z Bachórza (woj podkarpackie). Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, wydział grafiki, dyplom z fotografii. Jest nauczycielką przedmiotów, które wiążą się z fotografią w Państwowym Pomaturalnym Studium Kształcenia Animatorów Kultury i Bibliotekarzy w Krośnie, Michalickim Zespole Szkół w Miejscu Piastowym, Centrum Kształcenia Ustawicznego w Krośnie oraz PWSZ w Sanoku.
Pokazywanie swoich prac zawsze ją krępuje, bo uważa, że to ciągle tylko etap w jej poszukiwaniach, a co do osiągnięć, no cóż prace nie wiszą w żadnej znanej galerii, ani nie ustawiają się po nie rzesze kupujących, więc zakłada, że to wszystko jeszcze przed nią.

Ale najważniejsze, że praca którą wykonuje nierozerwalnie wiąże się z jej pasją, a kontakt z ludźmi sprawia, że od nich może się uczyć i czerpać z ich wrażliwości.
Człowiek zawsze był dla artystki najważniejszy. Jego niejednoznaczność, którą stara się wyrazić we fragmentarycznych portretach, czy to tworzonych pod powiększalnikiem, jak jest w przypadku fotografii analogowej, czy łącząc obrazy w różnych technikach – serigrafii, fotografii pasteli. Ludzka nieprzewidywalność indywidualność, ale też wrażliwość, uczuciowość, delikatność i siła to cechy które ją fascynują i które próbuje wyrazić. Różne techniki dają zróżnicowane środki wyrazu, malarstwo w którym oprócz koloru działa faktura i rodzaj zastosowanego narzędzia malarskiego – pędzel, wałek czy drapanie.
Serigrafia, która stwarza możliwość eksperymentów, czy fotografia łącząca realny obraz ze śladem narzędzia, którym w sposób fragmentaryczny wywołuje i przekształca przechodząc od realności do czegoś nierealnego a nawet do abstrakcji.
Abstrakcja to również ważny element w poszukiwaniach, często stanowi zabawę z formą, kompozycją, ciężarem, czy oddziaływaniem śladu narzędzia na płaszczyznę. Bardzo ważny jest również przypadek, który w ekspresyjnym sposobie pracy jest dość częsty i stanowi podpowiedź dalszego działania.
rckp































