REKLAMA
Strona główna / Sport / Jakub Słowik we włoskim Campo Felice

Jakub Słowik we włoskim Campo Felice

4 – 6 lutego, w tych dniach we włoskim Campo Felice odbyły się Mistrzostwa Europy psich zaprzęgów, gdzie Polska reprezentacja zdobyła drużynowe Mistrzostwo Europy oraz 4 złote,  jeden srebrny oraz dwa brązowe medale. O przebiegu Mistrzostw Europy we Włoszech i atmosferze, towarzyszącej wydarzeniu, dla portalu Krosnocity.pl opowiedział Jakub Słowik.

Reklama

Zawody odbywały się w dniach 4–6 lutego, jednak zawodnicy przyjeżdżali wcześniej, żeby oswoić psy z nowym miejscem. Jakub dotarł do Campo Felice dwa dni przed planowanymi wyścigami. Przywitały go niezbyt sprzyjające warunki pogodowe. – Drugiego lutego dotarliśmy na miejsce i napotkaliśmy sznur samochodów z przyczepami, czekających  na wjazd na stake-out (parking dla zawodników). Traktory odgarniały śnieg i po kolei wpuszczały zawodników na miejsce. W tym samym czasie ratraki przygotowywały trasy lecz strasznie uciążliwy był wiatr który zawiewał trasę co chwila.  Byliśmy coraz bardziej przygnębieni tym faktem – relacjonuje Jakub Słowik.

Foto: Waskowski Team
Foto: Waskowski Team

Niesprzyjające warunki dla wyścigów psich zaprzęgów to nie tylko silny wiatr, lecz także wysoka temperatura. – Wiatr ustał dopiero następnego dnia po południu, wówczas można było konkretnie przygotować trasy do startów. Temperatura w powietrzu wynosiła około +14 stopni, co wiadomo jak działało na psy północy – opowiada Jakub.

Reklama
Foto: Jacek Majewski
Foto: Jacek Majewski

Kuba martwił się trudnymi warunkami atmosferycznymi i przygotowaniami do zawodów. Do tego dochodziły niepokojące myśli natury finansowej. – Człowiek jadący na Mistrzostwa Europy powinien myśleć nad tym, jak najlepiej pojechać, a nie jak spłacić długi z wyjazdu – mówi Kuba.

Foto: Monika Paczyńska
Foto: Monika Paczyńska

Po przyjeździe na miejsce zawodów, na Jakuba i jego psy czekało jeszcze kilka niespodzianek. – Trasa dla dwóch psów miała 8300 metrów, a nie 6000 metrów, jak podawano wcześniej. Biorąc pod uwagę, że z braku funduszy na wyjazdy na zawody trenowaliśmy tylko pod domem, tym bardziej mnie zastanawiało jak będzie na zawodach. W dzień startów trasa była bardzo fajnie zmrożona – relacjonuje Kuba.

Foto: Waskowski Team
Foto: Waskowski Team

Przez wszystkie dni włoskiego wyścigu Jakub używał smarów firmy Demon, które w tych warunkach sprawdzały się idealnie. Trasę pokonywał średnio po 28–30 minutach dziennie, co dało mu ostatecznie piątą pozycję. Wynikało to po części z tego, że psy miały przerwę w wyścigach i zapomniały o regułach wyprzedzania. – Moim największym problemem było obracanie się psa do wyprzedzonego zaprzęgu. Tango zapomniał, że po wyprzedzeniu biegnie się dalej, a nie zawraca do zabawy. Jest to bardzo poważnym problemem gdyż nie można uciec wyprzedzonemu zaprzęgowi – mówi Kuba.

Foto: Jacek Majewski
Foto: Jacek Majewski

W ubiegłym sezonie, jak opowiada Kuba, ten problem rozwiązał się w połowie stycznia gdy miał już za sobą kilka startów i psy były nauczone, że gdy biegną, to się nie można zawracać do zabawy. Wyścig we Włoszech był ich drugim startem na śniegu w tym sezonie. Jak mówi Jakub, brak startów miał duże znaczenie dla formy i dyscypliny psów.

Kuba docenia swoje psy i zauważa ich postępy – z roku na rok biegną coraz lepiej, radzą sobie nawet w bardzo trudnych warunkach klimatycznych: – Jestem bardzo zadowolony z moich psów, ponieważ zauważam w nich duże postępy. W poprzednim roku, gdy trasa przez 3 dni miała 4 km (a treningi odbywały się na 8 km po 2 dni), psy w ciągu trzech dni nie dały rady. Natomiast w tym roku, mimo dużej zmiany klimatycznej, wysokiej temperatury oraz braku treningu na śniegu, psy pobiegły bardzo ładnie w każdy dzień. Kluczowym elementem była zmiana karmy na Robur Performance – opowiada Jakub. Odpowiednie karmienie ma bardzo duże znaczenie dla psów ciężko pracujących.

Foto: Waskowski Team
Foto: Waskowski Team

Jakub miał również okazję porozmawiać z doświadczonym szwajcarskim zawodnikiem, który przekazał mu swoje metody treningowe, po czym  powiedział: „Nie łam się!” Jakub zdaje sobie sprawę, że on i jego psi zaprzęg ciągle się uczą, stąd nie zawsze udaje się osiągnąć wymarzony wynik. Jednak każde doświadczenie, jakim jest start w zawodach, wzbogaca ich wiedzę i umiejętności. – Teraz jest czas na naukę, czas na wygrywanie przyjdzie później.

Foto: Jacek Majewski
Foto: Jacek Majewski

Mimo że w Campo Felice nie udało się Jakubowi stanąć na podium, wrócił do domu z nieoczekiwaną nagrodą. – Gdy wracałem przez Kraków do domu,  okazało się, że czeka na mnie nagroda  za pierwsze miejsce w pucharze DRY AND SNOW, który przeprowadzany był na zawodach w całej Polsce, a o którym zapominałem… i okazało się że wygrałem! – uśmiecha się Kuba.

Kuba dziękuje swoim sponsorom, którzy uwierzyli w niego i wsparli wyjazd na Mistrzostwa Europy, a są nimi:

  • Firma Bozita, która zaopatruje psy Kuby w profesjonalną karmę Robur Performance
  • Demon – firma produkująca głównie akcesoria snowboardowe, która zapewniła smary oraz akcesoria niezbędne do pielęgnacji ślizgów oraz ubrania.
  • Gmina Wojaszówka
  • Oddział Związku Kynologicznego w Krośnie, którzy finansowo wsparli Kubę w wyjeździe.

Przeczytaj także: Jakub Słowik – Jego psy, sport i pasja

Mateusz Głód Foto: Waskowski Team, Jacek Majewski, Monika Paczyńska

Reklama

15 komentarzy

  • elosmuczaczos to że jeteś zazdrosny to nie oznacza że musisz sie wyżywać na nim. jego zdjęcia na facebooku są jakie są . To jest jego prywatna galeria i nic Ci do tego. Jego zdjęcia Jego sprawa

  • Jakub.Słowik

    jeszcze chciałem dodać, że Krośnienski oddział związku kynologicznego zakłada sekcje psich zaprzęgów do której serdecznie zapraszam wszystkich właścicieli aktywnych psów nie koniecznie ras północnych, a także wszystkich miłośników tego sportu i formy rekreacji. mój mail [email protected]

  • Jakub Słowik

    Witam, dziękuje wszystkim za gorące słowa i przepraszam tych których uraziłem w jakiś sposób, a od Pana elosmuczaczos chętnie sam się dowiem czym tak bardzo go zraniłem aby wiedzieć na przyszłość. Mój mail [email protected]

  • Hej. Jestem trenerem jazdy na nartach, wiem ile to wysiłku 😉 Jestem duchem i trzymam kciuki za Kubę. Walcz o najwyższe podium!

  • Katarzyna_Kati

    Uwielbiam te psy, mają takie cudowne oczy i sierść. Kuba musisz bardzo je kochać, a one Ciebie…, wiem ile kosztuje Cię to poświecenia. Działaj, trenuj, dawaj z siebie wszytko, walcz o najlepsze podium. Masz klasę, widać że robisz wszytko co w Twojej mocy. Pamiętaj by pamiętać komplementy jakie prawią Ci inni a zapominać o docinkach. Zawsze pojawią się Ci niemili, zazdrośni i zakompleksieni ludzie, którzy nie mają co ze sobą zrobić i wolą gnoić innych na łamach portali, bo myślą że są bezkarni i anonimowi. Ty masz potencjał i rozum. Psy to drugie Ty;) POWODZENIA KUBUŚ.

  • Pięknie JAKUBIE. Życzę dużo wytrwałości i wiele sukcesów, no i olimpijskiego złota!

  • Marzy mi sie taki pies…;) nawet mam dużo miejsca by mogł pobiegać, ale mnie nie stać.
    Kuba, jak Ty to robisz że masz tyle sił na to, szkoła obowiązki i te psiaki…;) Powodzenia.

  • w porządku, rozumiem, ale to nie oznacza że od razu jest złym człowiekiem;)

  • sozcazcumsole

    i cieszę się , że mu się udaje, ale foty jakie kiedyś umieszczał (piszę kiedyś bo właśnie zobaczyłem, że je usunął) obrażały (nie mnie dosłownie…) niektórych ludzi… piszę swoje zdanie, Ty możesz mieć inne, aloha

  • @elosmuczaczos wyluzuj się chłopie. Każdy jest sobą… zajmij się jazdą na rowerze albo czymś pożytecznym. Art nie jest o osobowiści Jakuba lecz o jego pasji i osiągnięciach.
    A Ty ewidentnie chcesz mu już zrobić negatywą opinię. Może to Ty jesteś obrażony na cały świat – trochę dowartościowania Ci brakuje?

    Kuba powodzonka;) :*

  • Może się mu naraziłeś? Czemu od razu mówisz że obraża ludzi? Wszystkich? Ty nikogo nie obraziłeś nigdy? Wysokie ego i zazdrość przemawia przez Ciebie…

  • Ciągle tylko skoki, małysz, skoki i nic wiecej, a tu taki piekny sport. gratuluje! 5-6 marca w iwoniczy bedzie wydarzenie psich zaprzegów, napewno pojade.
    Jeszcze raz gratuluje

REKLAMA