REKLAMA
Strona główna / Sport / SIATKÓWKA: Koniec gry w Pucharze Polski

SIATKÓWKA: Koniec gry w Pucharze Polski

Zakończyła się przygoda krośnieńskich siatkarek w Pucharze Polski (4.12). Jak na beniaminka w I lidze, zaszły i tak daleko, poległy dopiero w piątej rundzie. Uległy nie byle komu, bo liderowi ligi – drużynie z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Początek meczu w krośnieńskiej hali był obiecujący, gospodynie zagrały odważnie. Wiele szkody przeciwniczkom narobiła Joanna Beda swoją zagrywką. Krośnianki prowadziły 4:1, chwilę potem  8:4. W połowie seta zaczęła punktować przyjezdna drużyna. Przy stanie 13:10 dla krośnianek cztery punkty z rzędu – głównie za sprawą trudnej zagrywki – zdobyły siatkarki z Ostrowa. Z czasem powiększały przewagę, choć podopieczne Dominika Stanisławczyka ambitnie goniły wynik. Końcówka należała jednak do przyjezdnych (21:25).

Drugi set to całkowita dominacja liderujących I-ligowej tabeli zawodniczek. Krośnianki zdobyły zaledwie 19 punktów. Niewiele lepiej było w trzeciej partii. Od stanu 20:19 dla  „Karpatek”, te nie ugrały już ani jednego punktu, a siatkarki z Ostrowa mogły cieszyć się z awansu do dalszej fazy rozgrywek Pucharu Polski.

Na rewanż nie trzeba długo czekać. Już w najbliższą sobotę (7.12) obydwie drużyny znów staną po przeciwnej stronie siatki, ale w Ostrowcu. Tym razem walczyć będą o ligowe punkty.

Trener Karpat Dominik Stanisławczyk nie ukrywał niezadowolenia z postawy drużyny, wśród przyczyn porażki wskazywał m.in. na problemy z przyjęciem. Podkreślał jednak, że w niektórych momentach jego drużyna walczyła jak równy z równym, a pierwszego seta przegrała na własne życzenie. – Dziewczyny z Ostrowca wygrały zasłużenie, nie ma lepszej drużyny, ale myślę, że stać nas było na ugranie chociaż jednego seta. Trzeba się poprawić do soboty, bo w Ostrowcu postaramy się mocniej powalczyć, być może ugrać jakiś punkt. To będzie naszym celem – mówił.

– Nawiązałyśmy walkę w każdym secie, ale końcówki okazały się z naszej strony niedociągnięciem, nie zachowałyśmy zimnej krwi – oceniała po meczu kapitan drużyny Katarzyna Nadziałek.

Dziewczyny kolejne spotkanie zagrają na wyjeździe, ale to nie znaczy, że w najbliższych dniach zabraknie w Krośnie siatkarskich emocji. W sobotę (7.12) o godz. 17.00 w hali przy ul. Legionów kolejna odsłona siatkówki w męskim wydaniu. Karpaty – najlepsza drużyna w szóstej grupie II ligi podejmie zespół Energetyka Jaworzno.

(kss)