REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Krosno / Lampiony (nie)szczęścia?

Lampiony (nie)szczęścia?

"Lampiony szczęścia" to nowy sposób na ubarwienie niejednej imprezy. Tymczasem na zagrożenia związane z tym nowym zwyczajem zwracają uwagę strażacy. Natomiast w lokalnych mediach niejednego miasta można było już natrafić na nagłówki: "park zaśmiecony lampionami", "lampiony na ulicy" czy "lampiony zaśmieciły zoo". Tak dzieje się gdy w niebo wypuszczane są tysiące lub nawet dziesiątki tysięcy lampionów.

– W związku z panującym od pewnego czasu trendem na używanie przy okazji imprez i uroczystości tak zwanych „lampionów szczęścia”, należy zwrócić uwagę, że tak naprawdę występuje tu wypuszczenie w powietrze otwartego ognia, który porusza się w nieprzewidywalny i niekontrolowany sposób na duże odległości, stanowiąc tym samym zagrożenie pożarowe dla obiektów i terenów oraz zagrożenie dla ruchu lotniczego – zwraca uwagę Naczelnik Wydziału Operacyjno-Rozpoznawczego KM PSP w Krośnie bryg. Mariusz Kozak.

Strażacy przypominają przy tym przepisy regulujące tę kwestię:

  • § 4 ust. 1 pkt. 5. rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. (Dz.U. Nr 109 z 2010r. poz. 719), w którym zabrania się używania ognia otwartego w miejscach i w sposób umożliwiający zapalenie się materiałów palnych lub sąsiednich obiektów,
  • art. 82 § 1 i § 5  kodeksu wykroczeń (Dz.U. poz. 482 z 2013r.), w którym czytamy; „kto dokonuje czynności, które mogą spowodować pożar, polegających na niedozwolonym używaniu otwartego ognia i stosowaniu innych czynników mogących zainicjować zapłon materiałów palnych podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany” oraz „ kto w inny sposób nieostrożnie obchodzi się z ogniem podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany”.

– Mając powyższe na uwadze przestrzegamy przed używaniem „lampionów szczęścia” – dodaje bryg. Mariusz Kozak.

(pd) Fot. Łukasz Jaracz

2 komentarze

  • dobrze kolego… tylko oby taki lampion nie spadł na Twój dom i się nie spalił…no chyba że tego chcesz

  • zabraliby się za porządną robotę a nie zabraniają ludziom praktycznie wszystkiego. Jakby na to ni patrzeć to na wszystko znajdą się jakieś kodeksy i paragrafy. Zajęliby się łapaniem schlanych gimnazjalistów demolujących mienie publiczne…oni chyba więcej szkód wyrządzają niż jakieś lampiony puszczane od czasu do czasu…POLSKA – KRAJ ABSURDÓW !

REKLAMA