Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, we współpracy z Komendą Wojewódzką Policji w Łodzi, od lutego 2025 roku prowadzą intensywne działania wymierzone w grupę przestępczą trudniącą się organizowaniem nielegalnej migracji. W wyniku wspólnej operacji zatrzymano dotychczas sześciu obywateli Ukrainy, którzy pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Łodzi usłyszeli zarzuty ułatwiania cudzoziemcom – przede wszystkim pochodzącym z Wietnamu – niezgodnego z przepisami przekraczania polskiej granicy.
Początek śledztwa na trasie S1
Fundamentem rozbicia szlaku przerzutowego była ścisła koordynacja działań mundurowych z placówki Straży Granicznej w Lubaczowie oraz specjalistów z Zespołu do Walki z Handlem Ludźmi łódzkiej policji. Pierwszy znaczący sukces odnotowano 4 lutego 2025 roku podczas kontroli drogowej na trasie S1 w stronę Bielska-Białej.
Zatrzymano wówczas 42-letniego obywatela Ukrainy, który przewoził swoim samochodem dwóch obywateli Wietnamu. Szczegółowa weryfikacja wykazała, że jeden z pasażerów przebywał na terytorium Polski bez wymaganych dokumentów, co pozwoliło śledczym postawić kierowcy pierwsze zarzuty.
Kolejne zatrzymania w województwie łódzkim
Dalsza wymiana informacji między służbami pozwoliła na zidentyfikowanie i wyeliminowanie kolejnych ogniw przestępczej struktury. W kwietniu 2025 roku działania przeniosły się do Brzezin w województwie łódzkim, gdzie w ręce wymiaru sprawiedliwości wpadło dwóch mężczyzn w wieku 31 i 34 lat.

Obaj usłyszeli zarzuty związane z organizowaniem nielegalnego procederu migracyjnego. Policjanci i pogranicznicy kontynuowali pracę operacyjną również jesienią, czego skutkiem było ujęcie 39-latka we wrześniu ubiegłego roku na terenie Łodzi.
Finał operacji i konsekwencje prawne
Ostatni etap dotychczasowych realizacji przypadł na kwiecień 2026 roku. Wówczas zatrzymano dwóch ostatnich podejrzanych w wieku 57 i 33 lat. Podobnie jak ich poprzednicy, są oni obywatelami Ukrainy zamieszanymi w pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy Rzeczypospolitej.
Łącznie w toku całego śledztwa zarzuty usłyszało sześć osób. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec wszystkich zatrzymanych środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Mężczyznom grozi teraz kara do 8 lat pozbawienia wolności, a organy ścigania zaznaczają, że sprawa wciąż pozostaje rozwojowa.































