Ogólnopolski serwis "Wirtualna Polska" zainteresował się akcją mieszkańców "przeciw przeznaczeniu działki pod Kościół" w Krośnie. Portal donosi między innymi o tłumach mieszkańców obecnych na sesji. Tych tłumów jednak nikt nie widział.
Określenie „wirtualny” wg. Słownika Języka Polskiego PWN ma dwa znaczenia:1. Stworzony w ludzkim umyśle, ale prawdopodobnie istniejący w rzeczywistości lub mogący zaistnieć,2. Wykreowany na ekranie komputera, telewizora, ale tak realistyczny, że wydaje się rzeczywisty.
„Wirtualna Polska” to ogólnopolski serwis, który zainteresował się sprawą protestu mieszkańców przeciw przeznaczeniu działki pod budowę kościoła. O sprawie informowaliśmy tutaj: „Nie dla Kościoła”. Miasto przystępuje do zmiany planu
Temat opisała też „Wirtualna Polska”: Mieszkańcy protestowali, więc kościoła nie będzie. „Radni się przestraszyli”
Naszą uwagę od razu zwróciła informacja o rzekomym „tłumnym przybyciu mieszkańców” na sesję, w sytuacji, gdy były to 4 (słownie: cztery) osoby. Szybko okazało się, że to nie jedyna nieścisłość, lub „wirtualna” informacja w relacji.
Skontaktowaliśmy się z udzielającym wypowiedzi dla „WP” radnym Pawłem Krzanowskim (klub PiS w Radzie Miasta Krosna).
– Dziennikarz „WP” wybrał tylko niewielką część mojej wypowiedzi, w swoim materiale nie wspomniał o rzeczach, o których mówiłem – relacjonuje Paweł Krzanowski.
O jakie elementy chodzi?
– Nie napisał z jakiego powodu uważam protest za polityczny, a nie obywatelski. Inicjator protestu jest działaczem, a nawet jest w lokalnych władzach KOD-u – mówi Paweł Krzanowski zaznaczając, że informował o tym dziennikarza. Jednak o wiele bardziej istotna zdaniem radnego jest kwestia „specustawy budowlanej”. Specustawa umożliwia inwestycję mieszkaniową niezależnie od ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. To oznacza, że na mocy uchwały Rady Miasta można podjąć decyzję o przeznaczeniu spornej działki na inwestycję mieszkaniową z pominięciem kosztownej procedury zmiany planu zagospodarowania.
– Zmiana planu oznacza niepotrzebny koszt rzędu kilkunastu tysięcy złotych – przekonuje radny Paweł Krzanowski.
– W rozmowie podkreśliłem, że w Krośnie źle są prowadzone konsultacje społeczne. Jaka jest „waga” podpisów? Gdy mieszkańcy protestując przeciw spalarni odpadów zebrali ponad 7000 podpisów, z których 500 odrzucono, to radni nie „poczuli oddechu na plecach” i odrzucili wniosek o referendum – powiedział radny.
– Było ponad dziesięć razy więcej podpisów, a zostały zignorowane – podkreśla Paweł Krzanowski dodając, że w innej sprawie, zakazu handlu alkoholem w nocy, podjęto uchwałę w oparciu o opinię około 300 mieszkańców.
– Trzeba zaznaczyć, że we wszystkich przypadkach głosowała podobna grupa radnych z klubu rządzącego – mówił Paweł Krzanowski.
– Mówiłem dziennikarzowi o lokowaniu budynków, zamykaniu zielonej przestrzeni nawet wbrew woli mieszkańców, jak w Polance przy ul. Szklarskiej i w Turaszówce przy ul. Sportowej. Niszczy się tereny, które powinny być przeznaczone dla odpoczynku i rekreacji mieszkańców, chociaż w mieście wcale nie brakuje przestrzeni pod zabudowę mieszkaniową – komentuje Paweł Krzanowski.
– Dziennikarz nie dość, że bardzo wybiórczo dobrał wypowiedzi, to na dodatek nie uwzględnił przesłanej autoryzacji, o którą poprosiłem i przekręcił sens tego co powiedziałem – mówi radny Krzanowski i przedstawia na dowód zawartość wiadomość e-mail.


Według relacji „WP” sugeruje, że radni już zmienili przeznaczenie terenu, chociaż w rzeczywistości podjęto dopiero uchwałę o przystąpieniu do zmiany planu. W trakcie długotrwałej procedury będzie czas na zapoznanie się z planem i zgłaszanie uwag, po którym nastąpi zatwierdzenie planu w nowym kształcie.
Ostatni raz procedura dla planu zagospodarowania tego terenu została zakończona w ubiegłym roku (czerwiec 2017). Czy racjonalne jest ponowienie procedury po tak krótkim czasie jest zasadne, w sytuacji, gdy wiele innych części miasta nie ma uchwalonych planów zagospodarowania? Czy ma to sens, w chwili, gdy specustawa budowlana pozwala zagospodarować teren na mieszkania nawet bez zmiany planu? Są to kwestie, którymi „Wirtualna Polska” się nie zajmowała.
Do redaktora „Wirtualnej Polski”, autora tekstu, zwróciliśmy się z pytaniem, skąd czerpał wiedzę na temat opisywanej sprawy.
pd
































11 komentarzy
Komisarza do Krosna natychmiast, PIS do roboty, tu porządne sprzątanie trzeba zrobić, bo smród czuć w sąsiednich miejscowościach.
To tak samo z ta działka jak z blokiem socjalnym w Polance .Mieli niby mieszkać w nim potrzebujący mieszkańcy Krosna a zwłaszcza dzielnicy Polanka!I co się okazało mieszkaja ale mieszkańcy z okolicznych wsi./blok wybudowany za nasze podatników Krosna pieniądze/Jakoś nie widzę żeby wieś budowała domy dla mieszkańców Krosna .Też mieszkancy składali pisma z podpisami i na nic się to zdało!!!
„Łukasz Kwolek, dopytywał ile podpisów jest z osiedla Żwirki i Wigury. – Czy to ma jakieś znaczenie, czy wniosek podpisali mieszkańcy ul. Batorego czy ze Żwirki i Wigury? Chyba nie. To interes całego miasta – argumentował Przytocki.” A mnie interesuje opinia ludzi mieszkających na tym osiedlu na którym miał być budowany kościół.Wypowiedź Przytockiego jest nielogiczna. Ktoś sprawdził, czy podpisy należą do mieszkańców Krosna? Może to też zdaniem Przytockiego nie jest istotne? Czy w trybie dostępu do informacji publicznej można uzyskać tę „listę walecznych”? Ciekawi mnie czy nie ma na tej liście osób, które będą startować w wyborach do samorządu.
Pan K, znany z wrogości do Kościoła kodowiec może być dumny z „wygranej”, ale czy to powód do dumy dla Krosna?
Niezła reklama na banerze wyborczym….rok pracy dla mieszkańców…niektórzy całe życie dla mieszkańców poświecili i to za darmo
Jakby sie nie odwrocil to dupa zawsze z tylu.
@Extra_girl, a co jest głupotą? Oczywiście oprócz uchwalania co roku nowego planu dla tej samej częsci miasta, bo to wiadomo. Ale co oprócz tego?
WPISZCIE W GOOGLE: Henry Fitzroy i dowiecie się WIĘCEJ na temat tej DZIAŁKI
Wiedzę, że Paweł Krzanowski nadal sponsoruje ten portal i ma wpływ na głupoty tu pisane.
W artykule na stronie wp wypowiada się Adrian Krzanowski z k24 a nie z KrosnoCity
W jakim artykule wypowiadał się niby dziennikarz KrosnoCity.pl? Przecież nie w tym z WP.pl !
Pomyliłeś chyba dziennikarzy i portale…
Dlaczego Krosnocity.pl nie pochwaliło się, że ich dziennikarz też wypowiadał się w tym artykule?