Funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki w Medyce udaremnili próbę wręczenia łapówki przez 53-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna, przyłapany na braku ważnego ubezpieczenia pojazdu, próbował w nielegalny sposób nakłonić funkcjonariusza do odstąpienia od czynności służbowych, co doprowadziło do jego zatrzymania i postawienia zarzutów karnych.
Usterka, która kosztowała więcej niż przypuszczał
Do incydentu doszło 6 marca podczas odprawy granicznej w Medyce, gdy podróżni opuszczali teren Polski. Podczas rutynowej kontroli dokumentów strażnicy graniczni wykryli, że auto należące do 53-letniego obywatela Ukrainy nie posiada ważnego ubezpieczenia.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wykrycie braku polisy OC skutkuje nałożeniem kary przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. W przypadku tego konkretnego pojazdu, opłata karna wynosiła 9610 złotych.
Łapówka zamiast mandatu
W momencie, gdy podróżny dowiedział się o procedurze i wysokości kary, postanowił spróbować niezgodnego z prawem rozwiązania. Zaoferował funkcjonariuszowi Straży Granicznej 200 złotych łapówki, licząc na to, że w zamian za gotówkę mundurowy odstąpi od przeprowadzenia czynności służbowych.
Reakcja strażników była natychmiastowa. Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty związane z próbą przekupstwa.
Finał sprawy
53-latek przyznał się do popełnionego czynu. Sąd wymierzył mu karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Ostatecznie mężczyzna musiał uiścić należną karę za brak ważnego ubezpieczenia pojazdu, po czym został skierowany w dalszą drogę na Ukrainę.































