PODKARPACIE: W piątek, 27 marca, tarnobrzescy policjanci zapobiegli potencjalnej tragedii podczas rutynowej kontroli autobusu przy ulicy Niepodległości. Funkcjonariusze zatrzymali 66-letniego kierowcę, który zamierzał wyruszyć w trasę z grupą uczniów, mając w organizmie blisko promil alkoholu. Mężczyźnie grożą teraz surowe konsekwencje karne, w tym do 3 lat więzienia.
Rutynowa kontrola, która uratowała sytuację
Dzisiaj w godzinach porannych funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu stawili się na wezwanie organizatora szkolnego wyjazdu. Spotkanie odbyło się w stałym punkcie kontroli przy ul. Niepodległości, gdzie mundurowi regularnie weryfikują stan techniczny pojazdów oraz predyspozycje osób zasiadających za kółkiem.
Niestety, rutynowe badanie alkomatem wykazało, że 66-latek odpowiedzialny za transport dzieci jest nietrzeźwy. Wynik oscylujący wokół jednego promila alkoholu natychmiast wykluczył go z dalszej pracy i doprowadził do zatrzymania uprawnień do kierowania pojazdami.
Bezpieczeństwo pasażerów priorytetem
Dzięki czujności organizatorów i sprawnej akcji policji, uczniowie jednej z lokalnych szkół nie zostali narażeni na niebezpieczeństwo w trakcie podróży. Po odsunięciu nietrzeźwego mężczyzny od obowiązków, przewoźnik zapewnił innego, sprawnego kierowcę, który przejął stery i umożliwił dzieciom bezpieczny wyjazd na wycieczkę.
Policja podkreśla, że zachowanie 66-latka było przejawem skrajnego braku wyobraźni. Osoby zawodowo zajmujące się transportem osób, a zwłaszcza dzieci, obarczone są szczególną odpowiedzialnością, której w tym przypadku kompletnie zabrakło.
Surowe konsekwencje prawne
Kierowca musi liczyć się teraz z bardzo poważnymi reperkusjami swojego czynu. Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości polskie prawo przewiduje:
- karę pozbawienia wolności do 3 lat,
- wysoką grzywnę finansową,
- wieloletni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów.































