
Ze względu na żałobę po śmierci instruktora lotnictwa, który zginał w katastrofie lotniczej dnia 14 sierpnia br., Międzynarodowe Zawody w Spadochroniarstwie Celnościowym o puchar Prezydenta Miasta Krosna odbyły się wyłącznie w drugim dniu planowanych rozgrywek. Zawody przebiegły bez żadnych problemów, pogoda była świetna – nie licząc lekkiego wiatru.
Na płycie lotniska zebrało się wielu widzów i pasjonatów, którzy gorąco dopingowali wszystkich zawodników.
Niestety Prezydent Miasta nie był obecny; w jego imieniu przybył wiceprzewodniczący Rady Miasta Krosna, pan Zbigniew Kubit, który złożył gratulacje wszystkim zwycięzcom oraz tym, którzy zajęli dalsze miejsca w klasyfikacji.

Wyraził także nadzieję, że organizacja tego typu zawodów na krośnieńskim lotnisku będzie się rozwijała coraz lepiej i nie spotka się z niczyim sprzeciwem, tym bardziej, że ofertę zawodów można byłoby rozszerzyć tak, by dotyczyła nie tylko skoków spadochronowych.

Oto klasyfikacja Międzynarodowych Zawodów w Spadochroniarstwie Celnościowym o puchar Prezydenta Miasta Krosna.

Klasyfikacja indywidualna:
I Peter Saraka – FEFERONI Słowacja
II Jacek Zych – KROSNO 3
III Bogusław Marszałek – RZESZÓW
Klasyfikacja drużynowa:
I Jerzy Noga, Karol Kozibiel, Bogusław Marszałek – RZESZÓW
II Jerzy Sułkowski, Piotr Przybyła, Jerzy Komodowski- KROSNO 1
III Wojciech Zieliński, Jakub Majchrzak, Szymon Pezda – WKS Wawel
Katarzyna Janocha
Foto: Albert Oszajca





























4 komentarze
Ale dziwne jest sformułowanie ,że zawody przebiegły bez żadnych problemów. – ale w regulaminie zawodów nie było nic o przewidzianej śmierci. Zwór uwagę sam na to co piszesz, śmierć to tragedia, i nie była związana stricte z konkurencją…, wiec zawody przebiegły spokojnie…
„profanow” zwykła literówka miało być ” profanom” Ja nikogo nie oskarżam,a zwłaszcza organizatorów.Ale dziwne jest sformułowanie ,że zawody przebiegły bez żadnych problemów.
Z całą pewnością śmierć na zawał była winą organizatorów imprezy, cóż może jeszcze oskarżymy Ich za złą pogodę?. Niestety nie chce mi się sprawdzać tej informacji – jest na tyle smutna, że nie wydaje mi się stosownym jej rozdrapywać. Z drugiej strony dla kogoś zaangażowanego w skoki, śmierć na lądowisku, jest czymś takim jak śmierć żołnierza na polu walki – każda jest tragiczna ale jednak nie każda jest taka sama – bezosobowa!
Tak mogło się wydawać jedynie profanow z tego portalu. W czasie zawodów zmarł jeden z ich uczestników.