Ponad 2 promile alkoholu w organizmie miał kierujący osobową KIĄ. Chcąc uniknąć odpowiedzialności, pozostawił samochód i podczas pieszej ucieczki próbował sforsować rzekę. Policjanci wydobyli z wody 37-latka i zatrzymali go. Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, mężczyźnie grozi nawet 2 lata więzienia.
Do policyjnej interwencji doszło 15 kwietnia po godz. 18 we Wrocance.
Policję powiadomił świadek, widząc że kierujący KIĄ ma trudności z utrzymaniem prawidłowego toru jazdy i porusza się z nadmierną prędkością.
– W rejonie domu ludowego we Wrocance, na policjantów oczekiwał już zgłaszający. Mężczyzna wskazał porzucony przez kierującego samochód oraz kierunek, w którym się oddalił. Policjanci podjęli pieszy pościg za uciekającym, który chcąc uniknąć odpowiedzialności, wbiegł do rzeki. Mężczyzna był bardzo agresywny i nie reagował na wydawane polecenia. Funkcjonariusze szybko obezwładnili pobudzonego uciekiniera i bezpiecznie wyprowadzili go z rzeki – mówi asp. szt. Paweł Buczyński, rzecznik krośnieńskiej Policji.
37-latek z gminy Miejsce Piastowe miał ponad 2 promile. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a jego samochód został odholowany.
Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, mężczyźnie grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.































