Większością 13 głosów Rada Miasta wyraziła zgodę na zwiększenie kapitału Centrum Dziedzictwa Szkła o 5 milionów złotych. Środki pochodzą z budżetu miasta. Przedstawiciel CDS, skarbnik i prezydent Krosna zapewniali, że to doraźne wsparcie, a pieniądze wrócą do budżetu jeszcze w tym roku. Uchwałę podjęto na zwołanej niespodziewanie nadzwyczajnej sesji, bo spółka nie posiadała już środków by „nagle” spłacić blisko 5 mln zł zobowiązań.

Skarbnik wyjaśniał szczegóły Pomysł przekazania 5 milionów złotych do CDS wywołał dyskusje radnych. Sesja rozpoczęła się z opóźnieniem ze względu na przedłużające się obrady komisji i spotkanie Klubu Samorządowego.

Temat wsparcia finansowego CDS przybliżał radnym skarbnik Krosna, Marcin Połomski. – W związku z tym, że projekt dobiega końca, finansowanie, które miała zapewniona spółka zarówno z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego jak i z kredytu, który zaciągnęła, a także z dotychczasowych wkładów pieniężnych, które przekazała gmina Krosno nie wystarczają na bieżące płatności. Wynika to z tego, że spółka ma znaczne zaangażowanie środków w podatek VAT, który nie został jeszcze zwrócony oraz musi zaangażować własne środki, po to, żeby ostatnią część dotacji z EFRR odzyskać w formie refundacji. Dotychczas spółka wydatkowała na podatek VAT ponad 3 mln złotych, odzyskała ponad milion i jeszcze musi wydatkować na ten cel ponad 1,1 mln złotych. Są to środki, które spółka musi wyłożyć we własnym zakresie po to, żeby te środki móc później odzyskać. Zakładamy, że odzyska te środki do końca września br. Jest łącznie ponad 1,3 mln złotych. Podobnie, jeśli chodzi o środki z dotacji z EFRR, tutaj spółka musi zaangażować nieco ponad 2 mln złotych środków, które będzie mogła odzyskać w formie refundacji w przyszłości. Zakładamy, że te środki spółka odzyska jeszcze w br. być może do końca września – mówił skarbnik Krosna – Po to, żeby mógł ten projekt właściwie zostać zakończony, rozliczony, żeby można było te dokumenty do refundacji złożyć, niezbędne jest właśnie wcześniejsze wydatkowanie tych kwot. Dlatego proponujemy Wysokiej Radzie podjęcie uchwały w sprawie wniesienia wkładu finansowego na zapewnienie środków na te płatności, po to, żeby jeśli będą one zbędne w przyszłości będzie można je ewentualnie zwrócić, czy poprzez wycofanie kapitału wrócą do Urzędu Miasta – podsumowywał Marcin Połomski.

Projekt uchwały pozytywnie zaopiniowała komisja budżetowo-finansowa Rady (4 głosy „za”, przy 2 wstrzymujących się). Przewodniczący komisji Tadeusz Alibożek podkreślił, że wkład udzielany jest do czasu odzyskania podatku VAT przez spółkę. – Dyskusja na komisji była głównie odnośnie zwrotu tego wkładu, który dziś będziemy głosować. Według zapewnień wkład ten w tym roku powinien wrócić do Urzędu Miasta – powiedział T. Alibożek. Radni pytali o koszty i organizację CDS Radni zadawali pytania. Pierwszy głos zabrał Paweł Krzanowski, przewodniczący Klubu PiS. Pytał o sposób w jaki pieniądze mają wrócić do miasta. Prezydent Piotr Przytocki odpowiedział – Refundacja wraca przez gminę, na konto gminy i nie musi trafić do beneficjenta końcowego, może zostać w gminie – mówił prezydent. Inaczej jest z pieniędzmi z podatku VAT, te mogą wrócić poprzez wycofanie wkładu finansowego do spółki, co może nastąpić na skutek decyzji Walnego Zgromadzenia, czyli de facto prezydenta Piotra Przytockiego. Kolejne pytania dotyczyły kosztów utrzymania CDS – Jaki będzie miesięczny koszt utrzymania? Wiemy, że w pierwszym półroczu CDS ma odwiedzić 15 tysięcy osób, a w kolejnych 75 tysięcy osób rocznie, czyli 200 osób dziennie – pytał Paweł Krzanowski.

– 15 tysięcy to jest liczba odwiedzających przyjęta w studium wykonalności – mówił jako przedstawiciel CDS pan Grzegorz Kubal – Z naszego punktu widzenia jest to wartość całkowicie realna. Natomiast 75000 odwiedzających to jest liczba, która pojawia się docelowo. Po kilku latach działalności. Pamiętajmy, że ruch turystyczny w tych placówkach, które są w Krośnie nie sięga 15 tysięcy rocznie. Natomiast jeśli chodzi o źródła przychodów, to oprócz sprzedaży biletów spółka będzie mieć przychody związane z prowadzonym przez siebie sklepem z pamiątkami i z wyrobami szklanymi i trzecią formą uzyskiwania przychodów będzie działalność organizatora turystyki. Będziemy się starali z partnerami z miasta, z okolicy tworzyć pakiety, które są w miarę przygotowane – mówił Grzegorz Kubal. Następnie przeszedł do kwestii kosztów działania CDS, które będą różne w zależności od sezonu.

Najwyższe w trakcie sezonu turystycznego, do września – To też wiąże się z godzinami otwarcia – mówił G. Kubal. W sezonie turystycznym CDS ma być otwarty nawet do północy (w soboty). Tym sposobem Centrum chce działać na rzecz ożywiania krośnieńskiej starówki. Po sezonie turystycznym nastawione będzie np. na obsługę szkół. Wśród poważnych kosztów wymienił wynagrodzenia – Przewidujemy, że mniej więcej w miesiącach letnich na poziomie 90 tysięcy miesięcznie natomiast od października nastąpi redukcja zatrudnienia i wtedy te koszty spadną do 50 kilku tysięcy. Koszty generuje również obsługa kredytu, do końca tego roku to będzie 350 tysięcy. – To jest obsługa odsetek – stwierdził Grzegorz Kubal.
– Moje pytanie dotyczyło również tego ile kosztować będzie prąd, gaz, utrzymanie budynku – dopytywał radny P. Krzanowski. – Jeśli chodzi o koszty związane z utrzymaniem, to największa pozycją są koszty związane z energią elektryczną bo piec jest elektryczny. W sezonie letnim spodziewamy się też dużego zużycia energii przez klimatyzację. Niemniej jednak nie są to tak duże pieniądze jak szacowaliśmy. Powinny się zamknąć w kwotach 20-30 tysięcy miesięcznie – odpowiadał G. Kubal. Koszty gazu określił jako symboliczne 2700 – 3000 złotych. W zimie będą wyższe, ale skompensowane zostaną mniejszymi kosztami klimatyzacji.
Kolejne pytanie zadał radny Piotr Grudysz (Klub Samorządowy). Interesowała go struktura zatrudnienia w CDS – Ilu pracowników pracuje? Jakie to są umowy? Jak wygląda sprawa z „kolejką”, której nie widzieliśmy na otwarciu? – pytał radny Piotr Grudysz. W odpowiedzi usłyszał, że „kolejka” woziła w tym czasie wycieczkę. Do kwietnia struktura zatrudnienia „nie była rozbudowana” usłyszeli radni od Grzegorza Kubala. Dopiero w kwietniu zatrudniono hutników obsługujących piec w CDS.

Pojawiła się też potrzeba obsługi przenośnego pieca w ramach Glass Tour (GlassTour: szklana trasa po Polsce). ponadto w ostatnim czasie zatrudniono przewodników oprowadzających w CDS. – W większości są to umowy czasowe, bo to są osoby nowe – mówił Grzegorz Kubal – Jest w tym momencie 24 umowy o pracę i kilka umów-zleceń.

Umowy z przewodnikami są podpisane na 1 miesiąc, aby sprawdzić jak się z nimi pracuje. Grzegorz Kubal już zapowiedział, że na pewno 2 czy 3 umów nie będą przedłużone. Radny Grudysz pytał też o Rade Programową w CDS – Środowisko hutnicze jest ze sobą bardzo skonfliktowane – odpowiadał G. Kubal – Dlatego przyjęliśmy zasadę, że będziemy zwracać się do autorytetów zewnętrznych, jeżeli chodzi o szkło. Rada programowa ma zajmować się „wytyczaniem kierunków”, organizacją współpracy krajowej i międzynarodowej.
W kwestii podatku od nieruchomości, o który także pytał radny Paweł Krzanowski, Grzegorz Kubal stwierdził, że podatek naliczany jest normalnie, w tym roku do kasy miasta wpłynęło juz z tego tytułu około 12 tyś z CDS – Założyliśmy, ze przynajmniej w tym okresie wstępnym, ze będziemy się zwracać do pana prezydenta o umorzenie – mówił G. Kubal.

W jaki sposób zostaną zwrócone pieniądze? Radny Marcin Niepokój (Klub Samorządowy) pytał o to, czy podjęta uchwała nie zwiększy deficytu budżetowego miasta. Zaznaczył, że mówiono o tym na komisji, ale chciał by powtórzono jeszcze przy obecności wszystkich radnych. Upewniał się też, czy do końca września będzie gotowy wniosek o zmniejszenie kapitału spółki, tak by miasto odzyskało pieniądze.
– Do końca roku – odpowiadali skarbnik i prezydent odnośnie terminu w jakim odzyskane zostaną środki. – W kwestii 2 milionów refundacji możliwe są dwie ścieżki i nie wiem czy z tej ścieżki, o której mówi pan radny będziemy mogli skorzystać – odpowiadał skarbnik, Marcin Połomski – Prosimy państwa o wniesienie kapitału do spółki w wysokości 5 mln złotych. Chcemy pokazać to w ten sposób, że te 5 mln zostanie wniesione do spółki, po czym jeżeli przyjdzie refundacja, przejdzie przez konto urzędowe do spółki i zostanie zwrócona. Natomiast drugi wariant, który być może będzie możliwy, będziemy musieli to jeszcze bardzo szybko zweryfikować w kwocie, jest taki, że te własne środki zaangażować byśmy może mogli już dzisiaj jako środki Unii Europejskiej, korzystając z tego limitu, który już w uchwale budżetowej jest dany, bo przecież cała ta kwota 10 ponad milionów złotych, która spółka CDS ma otrzymać jako dofinansowanie z EFRR jest już w budżecie zapisana, a wykorzystaliśmy 8 mln i 400 niecałe tysięcy, że być może te pozostałe 2 mln zostaną przekazane tak jakby to były właśnie środki unijne i wtedy jeżeli wrócą te dwa miliony do miasta to już nie będą musiały być przekazane do spółki. Czyli one bezpośrednio wrócą do miasta. Przy takim wariancie jaki dzisiaj proponujemy, czyli dajemy sobie ta możliwość, że wpłyną te środki już nie jako środki znaczone, tylko jako środki miasta, całkowicie poza projektem, wtedy byśmy musieli tamte dwa miliony przekazać spółce, a później je odzyskać. To taka techniczna uwaga dotycząca tego mechanizmu przepływu tych środków – tłumaczył skarbnik Marcin Połomski. Marcin Niepokój dopytywał – Czyli mamy gwarancję, my jako mieszkańcy, że 5 mln, które dziś ewentualnie zostaną przekazane do CDS, wrócą do budżetu miasta, tak?

Skarbnik Połomski odpowiedział: – Ja myślę, ze gwarantem tego będzie pan prezydent oraz Rada Miasta, która stosowną uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na zmniejszenie kapitału w spółce będzie musiała w stosownym czasie podjąć. – Nie – zweryfikował prezydent i kilka innych osób – Faktycznie, przepraszam – stwierdził skarbnik, decyzja o wycofaniu kapitału będzie zależała od walnego zgromadzenia wspólników, czyli właściwie od prezydenta Krosna.
Czy spółka zachowa płynność finansową?
Radny Paweł Krzanowski pytał też o podatek od nieruchomości jaką jest CDS oraz o to, ile środków potrzeba na zapewnianie bieżącej płynności finansowej spółki. Zwrócił się też do radnego Marcina Niepokoja – To się okaże, jak spółka będzie miała płynność finansową to może te pieniądze wrócą do budżetu, bo jak nie będzie płynności to one będą musiały zostać.
Na to zareagował prezydent Piotr Przytocki – Pan radny nie zrozumiał, że dokapitalizowanie spółki wiąże się ściśle z zagwarantowaniem płynności spółki, żeby mogła pokryć zobowiązania, które są do zrealizowania do 29 czerwca – następnie dodał: – W tym momencie spółka nie ma płynności, bo nie ma mocy sprawczej, żeby nagle 4 czy 5 milionów złotych, żeby zapłacić te wszystkie zobowiązania, które w normalnym trybie byłyby zapłacone w terminach płatności odroczonych czy wynegocjowanych. To jest ściśle związane z zamknięciem czy rozliczeniem całego procesu. Bez zapłacenia tych kwot, o których pan skarbnik wspominał nie ma mowy o zamknięciu projektu, czyli nie ma mowy o zwrocie dotacji unijnych, nie ma mowy o zwrocie VAT-u – stwierdzał prezydent.

– Moje pytanie dotyczyło też tego, że tak krótko licząc w pamięci, około 200 tysięcy miesięcznie będzie kosztowało utrzymanie CDS-u – mówił P. Krzanowski. – Gdyby spółka była niewiarygodna w swoim biznesplanie, to nie otrzymałaby kredytu, którego udzielił Podkarpacki Bank Spółdzielczy – odpowiadał prezydent.
Do tego nawiązał radny Wojciech Kolanko (Klub PiS) – Z wiarygodnością firm, jest tak jak z kryzysem, niestety. To, że część firm jest niewiarygodna to sprawia, ze banki wpędzają cały kraj w kryzys i tak dalej – następnie radny zadał pytanie.
Skąd te pieniądze?
Aż 4 miliony na dokapitalizowanie CDS mają pochodzić z wyższych niż prognozowane wpływów podatkowych. Stało się to przyczyną pytań ze strony kilku radnych. Radny Kazimierz Mazur (Klub PiS) zadał pytania do Skarbnika – Wyraził się pan „jeśli przyjdzie refundacja”, czy jest możliwe, że refundacja w ogóle nie przyjdzie? Czy mamy zwiększone wpływy podatkowe, skoro aż 4 mln przeznaczone jest z prognozowanych wpływów podatkowych? Do tego drugiego pytania dołączył radny Piotr Grudysz – W tym kontekście panie skarbniku, bo zawsze słyszymy „nie ma pieniędzy na to, nie ma pieniędzy na tamto” i takie pytanie, jak to się stało, że się one nagle znalazły? – pytał radny Grudysz.

– Szanowni państwo, to są przewidywane wpływy z podatku PIT, nie wiem zresztą czy będą zrealizowane, aczkolwiek liczymy, że tak – odpowiedział skarbnik. W kwestii refundacji stwierdził – Jest pozytywna ocena i zakładamy, że nie będzie problemów z odzyskaniem tych 2 mln złotych.
Następnie w sprawie dochodów budżetowych dopytywał radny Kolanko – Czy pan skarbnik zechciałby nam trochę precyzyjniej odpowiedzieć. Jak to się stało, że przedstawiając projekt budżetu nie uwzględnił pan wpływu z podatku od osób fizycznych w kwocie 4 mln zł, czy też nie doszacował tego? Czy w tym okresie 5 miesięcy zaistniały okoliczności, które uzasadniają w sposób wiarygodny, że takie dodatkowe wpływy z podatków będą? Moim zdaniem nic takiego się w naszej gospodarce nie dzieje, żeby wpływy uległy o tak znaczną kwotę wzrostowi. Zatem, albo to było niedoszacowane wcześniej, albo błędnie oszacowane, albo w tej chwili jest przeszacowane. Skąd wzięło się powiększenie o 4 mln wpływów z podatków? – pytał Wojciech Kolanko. – Ja myślę, że możemy zakładać, że te wpływy z podatku dochodowego będą wyższe – uśmiechnął się skarbnik M. Połomski, na sali zapadła na chwilę cisza, jakby w oczekiwaniu na dalsze uzasadnienie – …na podstawie dotychczasowych doświadczeń – dodał skarbnik.

Nie było wiadomo wcześniej? Radny Kazimierz Mazur pytał też, czy finansowe potrzeby CDS były znane wcześniej – Czy przed miesiącem znane były potrzeby finansowe spółki? Czy konieczna była ta sesja nadzwyczajna, czy nie można tego było przewidzieć wcześniej? – mówił K. Mazur. – Tak naprawdę już półtora roku temu było pewne, że spółce na koniec finansowania zabraknie środków – mówił skarbnik M. Połomski, stwierdził, ze nie było tylko wiadomo ile zabraknie – Największe wydatki skumulowały się na miesiąc czerwiec – dodał M. Połomski. – Ja nie otrzymałem odpowiedzi, czy przed miesiącem znane były te potrzeby finansowe – dopytywał Kazimierz Mazur. – Mnie na pewno nie, myślę, że Zarządowi Spółki też nie – odpowiedział skarbnik.
13 było „Za”
Projekt poddano pod głosowanie. Większość radnych (13) opowiedziała się za przekazaniem 5 mln na dokapitalizowanie CDS: Zdzisław Dudycz, Stanisław Słyś, Zbigniew Kubit, Robert Hanusek, Ryszard Lenart, Anna Dubiel, Tadeusz Alibożek, Marcin Niepokój, Stanisław Czaja, Anna Bazan, Daria Balon, Arkadiusz Opoń i Ireneusz Kwieciński.
Przeciw byli (6 radnych): Paweł Krzanowski, Bogdan Józefowicz, Janusz Hejnar, Bogumiła Romanowska, Wojciech Kolanko i Kazimierz Mazur.
Od głosu wstrzymał się Piotr Grudysz, nieobecny na sesji był Piotr Lenik.
Piotr Dymiński Fot. Łukasz Jaracz, archiwum.





























67 komentarzy
A czy ja kogos o cos pomawiam? Napisalem co uslyszalem na miescie 😉
Szanowny Panie Ktosiu to co Pan pisze to już są pomówienia. Pozwolę sobie przesłać ten post do CDS i mam nadzieję, że Pan Kubal wystąpi do redakcji o udostępnienie nr IP zktórego Pan pisze i nastepnie wystąpi na drogę sądową. Nikt w internecie nie jest anonimowy.
do Matti:
najlepiej nazwać się Matti i krytykować portal. Trzeba mieć trochę odwagi i podpisać się imieniem i nazwiskiem a nie pisać pod ksywą Matti – poziom =0.
Z CDS będzie tak samo: http://mistrzowie.org/442341/Mieszkancy-wiedza-lepiej ?
Więc albo CDS albo lufa w krzokach! Lepiej by sie ktoś rynkiem zajął
Po mieście krąży wiadomość, że za otwarcie CDS pan Kubal otrzymał premię w wysokości 1mln PLN!
Bardzo ciekawych rzeczy się Matti czepiasz…
„sprawa wygląda na pilną” bo Redaktor nie miał pewności, czy pilna jest czy nie, więc wyraził swoją opinię – „sprawa wygląda na pilną” tak tak, nawet Redaktor Krosnocity może mieć swoje zdanie i przypuszczenia.
Chyba jasne?
A „nagle” bo gdyby sesja odbyła się w normalnym trybie to byśmy pod CDS zaraz po łikendzie znicze palili.
Chyba jasne?
Już nie wspomnę o tym, jaki widzisz ogromny zysk dla miasta wyprzedając obciążony hipotecznie majątek obcej (choć dotowanej) spółki…
Pozdrawiam
Myślicie że się to utrzyma ten skansen szklany?? Moim zdaniem pieniądze wywalone w błoto. A nie lepiej było te 5 Milionów wydać na łatanie dziur w jezdniach ???? Albo jak upadała huta KHS dać te pieniądze aby nie upadła ?? Tu na skansen się wywaliło kasę który wcześniej czy później upadnie.
Haha, ale beka. Jechalem wieczorem przez rynek i co widze? Na szybkiego poprzykrecali byle jak laweczki kolo wejsc do piwnic!! Nie dosc ze miejsca w,ogole nie ma przez,rozkopy to jeszcze,zabieraja mozliwosc,zaparkowania! Paranoja!
Szanowny Panie Dymiński. Z chęcią w wolnej chwili (choć jestem dość zapracowanym człowiekiem) wybiorę się do Pańskiej redakcji, jak tylko dowiem się, gdzie ona się mieści.
Co do dalszej dyskusji – insynuując zapewne (pytając o imię), że nazywam się Grzegorz Kubal, pokazał pan dobitnie na jakim poziomie znajduje się pański system formułowania opinii i wniosków, dlatego dalszy mój udział w tej dyskusji uważam za zakończony. Pomijam już fakt, że Pan Kubal pod wcześniejszymi newsami o CDS wypowiadał się podpisując imieniem i nazwiskiem.
Nie jest to poziom dyskusji, który szczególnie mi odpowiada (zwłaszcza o tej porze). co do pytań – wiedział pan o tym?? Owszem, wiedziałem – nie zabieram głosu w sprawach, o których nie mam pojęcia. Niestety, do dość rzadka cecha.
wieża farna??
Szanowny Panie Matti, tak, uważam to za obiektywne, bo prezydent (i w sumie skarbnik) powiedzieli, ze spólka potrzebuje tych pieniędzy „nagle”. Nie wymyslilem tego sobie, moge Panu udostepnic nagranie, zapraszam do redakcji. Czy ta sprawa naprawde Panu nie wyglądała na pilną? Zwołano nadzwyczajna sesję, mysli Pan, że CDS mógł czekać z tym jeszcze pół roku? Moze miesiąć? Nie prosze Pana, nie mógł czekac nawet tygodnia. To dość pilne, prawda? Dalej, jak spółka padnie, to nie wiadomo ile miasto zarobi na jej sprzedaży, raczej niewiele, bo majątek spółki stanowi zabezpieczenie kredytu, wiedział Pan o tym, prawda?
Trudno, ze tekst się Panu nie podoba. Przynajmniej mieszkańcy moga z niego dowiedzieć się co się stało i jak wygladała dyskusja. Wczesniej pisał Pan o „taniej sensacji”, przepraszam, ale 5 milionow, to nie jest tanio.
Co do populizmu i propagandy, to niestety tak odbieram konferencję z 19 czerwca, kiedy nie poinformowano, że spółka może mieć takie potrzeby. Nie powiem jakie słowa nasuwają mi się co do określenia takich praktyk.
PS: czy nie ma Pan na imie Grzegorz?
człowieku, ale dlaczego do mnie tam mowa?? Ja o polityce, czy o samym CDS tutaj praktycznie nie mówię. Ale nadziwić się nie mogę, że przez jednego nieobiektywnego dziennikarza i garstkę maniaków ziejących nienawiścią, zamiast merytorycznej dyskusji popartej faktami (a nie sformułowaniami typu „sprawa wygląda na pilną” Sprawa albo JEST pilna albo NIE JEST. Ktoś może wyglądać jak C*^% albo jak Chłop, w zależności kto patrzy) mamy typowy galicyjski burdel. Wypluć jad i typowe (choć tak wyśmiewane) „nie będzie niczego”.
Miasto umiera – ale UM miasta nie ożywi. Czas komuny bezpowrotnie minął, a gospodarka nie opiera się na zasadzie – jesteśmy urzędem, otwórzmy sobie hutę albo stocznię. CDS powstał o ile wiem w dużej mierze ze środków unijnych a więć POIGu albo POIŚa, co za tym idzie – jest to twór w ramach tzw. pomocy publicznej. Z pieniędzy na takie g*&%^ dróg nie wybudujesz, ani głodujących nie nakarmisz, a jak nie wydasz to unia zabierze i tyle z tego będzie. Swoją drogą, to że każdy oczekuje wydania JEGO podatków na JEGO potrzeby jest bardzo oczywistym zjawiskiem. Może faktycznie lepiej wydać 8mln na spoty reklamowe aeroklubu czy coś w tym stylu (żeby rozpromować miasto w Polsce), ale skoro mam dać kilkaset tysięcy, żeby powiedzieli słowo „Krosno” w kolejnym odcinku Ojca Mateusza czy Pierwszej Miłości – wolę te pieniądze zainwestować w CDS. Albo w szybsze komputery dla ludzi rzucających przedpołudniowym mięskiem. Na CDS się spinacie, drogie KrosnoCity, ale sprawa „hamulcowych” lotniska jakoś leży do tej pory odłogiem! Skoro chwalą was za wywlekanie wałków, może trzeba zająć się tym tematem…
20 baniek to jest kasa, którą trzeba zapłacic za coś co może mieć jakiś wygląd. Spora częśc to przeciez dofinansowanie. Mieliśmy rynek na którym nic sie nie działo i narzekaliśmy. Co prawda teraz jest rozbabrany i nie nastraja optymistycznie ale w końcu cos sie dzieje na nim. Co mozna było zrobić ? były jakies inne pomysły? Tylko nie piszcie, ze można było otworzyć kilka zakładów pracy bo przecież UM nie otworzy zakładów no i te pieniądze nie były pozyskane z funduszy do wspierania zakładów. Co do artykułu to nie ma co sie spierać. Jakie miasto tacy dziennikarze. I tak za jakiś czas CDS będzie żyło własnym życiem i będzie jak z RCKP – było wiele protestów a teraz nikt sobie nie wyobraża jak by to było gdyby go nie było. Ponarzekamy, pomachamy szabelkami a potem się znajdzie inny temat.
Brawa dla Pana Grudysza – brawa przede wszystkim za odwagę.
do Matti.
Czas otworzyć oczy. Bo to co wyprawiają Krośnieńscy Radni to już nie wstyd, to działanie na szkodę miasta i jego mieszkańców. Ale cóż, takie osoby wybrali Krośnianie więc czego oczekiwać.
Przy następnych wyborach mam nadzieje że powiemy im NIE.
Szanowny Panie Panko, prosze przeczytać cały artykuł, a nie kończyć na wstępie. Wtedy Pan znajdzie wypowiedzi, które uzasadniają użycie we wstępie słowa „nagle”. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru, dobranoc.