Wczoraj wieczorem (8 sierpnia) służby ratunkowe zostały powiadomione o młodej kobiecie leżącej w wodzie przy moście na ul. Asnyka. Okazało się, że skoczyła z mostu, a pierwszej pomocy udzielili jej przypadkowi przechodnie.

Około godz. 21.13 przypadkowe osoby znajdujące się w okolicy skrzyżowania ul. Bursaki i Asnyka, przy moście usłyszały głośny plusk wody, tak jakby ktoś skoczył z mostu do rzeki. Gdy podeszli bliżej zauważyli w wodzie leżącą osobę, natychmiast zeszli udzielić jej pomocy, a sam fakt zgłosili na 112. Strażak pełniący służbę w Stanowisku Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Krośnie, po odebraniu zgłoszenia wysłał na miejsce zdarzenia dwa samochody pożarnicze.
Do zdarzenia zadysponowane zostały także pogotowie ratunkowe i policja. – Na miejsca zdarzenia, jako pierwsi ze służb ratowniczych dotarli strażacy. W momencie zejścia do rzeki zastali oni przy kobiecie leżącej w wodzie dwie osoby, z których jedna stabilizowała jej głowę ponad lustrem wody – informuje Naczelnik Wydziału Operacyjno-Rozpoznawczego KM PSP w Krośnie bryg. Mariusz Kozak.

Kobieta leżała w wodzie na plecach, a woda w tym miejscu miała różną głębokość, miejscami do ok. 40 cm. Była przytomna, jednak z problemami w nawiązaniu kontaktu słownego. Po założeniu kołnierza ortopedycznego i unieruchomieniu kobiety na noszach, ewakuowano ją na brzeg rzeki, gdzie przekazano ją załodze pogotowia ratunkowego.
Po zaopatrzeniu została przewieziona do szpitala. – Jak wynikało z wstępnych ustaleń i oględzin miejsca zdarzenia, kobieta ok. 28 lat, skacząc z mostu próbowała popełnić samobójstwo – informuje bryg. Mariusz Kozak. – Gdyby nie przechodzące osoby, które usłyszały odgłos wpadania do wody, mogłaby utopić się lub umrzeć w wyniku w wyniku odniesionych obrażeń, czy wychłodzenia ciała – dodaje Mariusz Kozak.
(psp), (red.) Fot. Mateusz Głód





























6 komentarzy
Potworna znieczulica dopada nasze społeczeństwo, co widać czytając niektóre komentarze.
O mały włos nie doszło do tragedii, ale niektórzy potrafią to wyśmiać i wyszydzić. Doprawdy jest to żenujące! Życzę młodej dziewczynie szybkiego powrotu do zdrowia, oraz rozwiązania problemów życiowych. Wielkie uznanie dla młodych ludzi którzy udzielili pierwszej pomocy. Brawo!!!
dobrze omówiona sprawa lotniska przez Krosnieńska maska- brawo tak dalej. Kochajmy prezydenta i odźwiernych oni tego porzebuja i żądają od nas tego towarzysze.
sprawa wielce tragiczna…
przypomina mi historię lotniska, kiedy to podcięto skrzydła naszym Orlętom…
teraz jedyny sposób aby mogli wzbić się w powietrze, jest taki jak tej biednej dziewczyny…
warto zobaczyć:
https://www.youtube.com/watch?v=A_-a2EfBmUs
Dobrze, że ją uratowano! Osoba, która potrafi się utopić w czterdziestocentymetrowej wodzie jest zbyt cenna dla przyszłości miasta, abyśmy mieli stracić ją w tak głupi sposób… Przed nią jeszcze nowe, wielkie wyzwania! Może rzuci się na prezydenturę? Albo wypłynie jako naczelnik od śmieci?
„Gdyby nie przechodzące osoby, które usłyszały odgłos wpadania do wody, mogłaby utopić się lub umrzeć”, czyli zrobić to, co zamierzała…
Gratulacje i podziękowania dla przechodniów i pozostałych służb,