REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Krosno / Na cmentarzu zostanie 30 drzew?

Na cmentarzu zostanie 30 drzew?

Fot. Piotr Dymiński

Fot. Piotr Dymiński

Planami masowej wycinki drzew przy ul. Wyszyńskiego zaniepokojona jest część mieszkańców i znany botanik, Łukasz Łuczaj. Czy uda się zmniejszyć skalę wycinki?

Zgodnie z planami urzędu, usunięte zostaną łącznie 103 drzewa. W wykonanej w roku 2015 inwentaryzacji dendrologicznej do usunięcia wskazano 141 z 524 drzew zinwentaryzowanych. Jak podaje urząd miasta, blisko 30 drzew pozostanie na terenie cmentarza.

O planowanej wycince informowaliśmy już w KrosnoCity.pl. Zobacz: Cmentarz w Krośnie: co najmniej kilkadziesiąt drzew do wycięcia

Wycinka drzew na cmentarzu, to efekt składanych do urzędu miasta wniosków. – W roku 2017 w formie pisemnej złożonych zostało 14 wniosków o usunięcie drzew na terenie cmentarza. Wiele wniosków złożono telefonicznie, bądź osobiście w urzędzie miasta lub bezpośrednio do zarządcy cmentarza – informuje Joanna Niepokój z biura prezydenta.

Jak informuje magistrat, zarządca cmentarza wielokrotnie zgłaszał konieczność usunięcia drzew stanowiących zagrożenie lub niszczących istniejące nagrobki. Planami zaniepokojony jest między innymi Łukasz Łuczaj, znany botanik związany z Krosnem.

– Chętnie zapoznam się z tymi planami. Czasem trzeba coś usunąć. Ale brzmi niepokojąco. W Krośnie przez ostatnie 20 lat wycięto wiele pięknych drzew m.in. starą morwę przy starej poczcie przy dworcu, czy drzewostany nad Wisłokiem, więc znowu obawiam się że chodzi o wizję Krosna jako miasta szkła i trawników. Kiedyś na tym cmentarzu rosły łany niezapominajki leśnej teraz zniknęła bo się cmentarz kosi o miesiąc wcześniej niż kiedyś – napisał na swoim Facebooku Łukasz Łuczaj.

Cmentarz przy ul. Wyszyńskiego to nie jedyne miejsce w Krośnie, gdzie ubywa zieleni. Przykładowo, pod koniec ubiegłego roku przetrzebiono drzewostan na Starym Cmentarzu przy ul. Krakowskiej: Pod koniec ubiegłego roku, na samym Starym Cmentarzu ścięto 47 drzew

Ubywa też drzew przy miejskich ulicach, a podczas dyskusji na temat terenu w Turaszówce, część radnych wprost opowiadała się za zagospodarowaniem „każdej cząstki ziemi pod budownictwo”. Zobacz: Radni podzieleni w sprawie działek dla TBS w Turaszówce

Pocieszeniem dla obrońców zieleni mogą być zapewnienia urzędu, że wierzby nad Lubatówką nie zostaną wycięte. Zobacz artykuł: Wierzby nad Lubatówką nie zostaną wycięte

pdFot. Piotr Dymiński

3 komentarze

  • A możecie sprawdzić, bo znajoma mi mówiła, że na Guzikówce ponad 80 drzew zostało oznaczonych (czyt. – ponumerowanych), znaczy się, że co, będą je też wszystkie wycinać???

  • Gdybyśmy dziś posadzili morwę, to mało kto doczekałby jej pięćdziesięcioletniej… No ja już chyba raczej nie… Bo mam 38 lat…

  • Warto dodać, że w ostatnich dniach wyrżnięto (bo wyciąć to za mało powiedziane) cały szpaler drzew rosnących wzdłuż torów kolejowych przy blokach w Polance (ulica Szklarska) – podobno ma być tam jakaś droga. Droga, która poprowadzi od Popiełuszki (tuż obok stacji) aż do piątego bloku. Bo dalej to nie wiem jak pójdzie, skoro jest ogrodzenie domu, a następnie drewniana kładka przez potoczek poprowadzona 🙂
    Te drzewa były naturalną obroną i ochroną mieszkańców bloków przed tym całym syfem, który ulokował się za torami – w końcu przemysł też musi gdzieś istnieć. I kominy takie, jak w Rafinerii.
    I ok – droga też ważna, tylko że można było wcześniej już coś nasadzić, jedne ściąć, a drugie by rosły, przecież te plany są już lata temu ustalane. A tak…ech. Pamiętajcie, że drzewo rośnie długo, średnio potrzebuje 20 lat, by cieszyło oko.

REKLAMA