Planami masowej wycinki drzew przy ul. Wyszyńskiego zaniepokojona jest część mieszkańców i znany botanik, Łukasz Łuczaj. Czy uda się zmniejszyć skalę wycinki?
Zgodnie z planami urzędu, usunięte zostaną łącznie 103 drzewa. W wykonanej w roku 2015 inwentaryzacji dendrologicznej do usunięcia wskazano 141 z 524 drzew zinwentaryzowanych. Jak podaje urząd miasta, blisko 30 drzew pozostanie na terenie cmentarza.

O planowanej wycince informowaliśmy już w KrosnoCity.pl. Zobacz: Cmentarz w Krośnie: co najmniej kilkadziesiąt drzew do wycięcia
Wycinka drzew na cmentarzu, to efekt składanych do urzędu miasta wniosków. – W roku 2017 w formie pisemnej złożonych zostało 14 wniosków o usunięcie drzew na terenie cmentarza. Wiele wniosków złożono telefonicznie, bądź osobiście w urzędzie miasta lub bezpośrednio do zarządcy cmentarza – informuje Joanna Niepokój z biura prezydenta.
Jak informuje magistrat, zarządca cmentarza wielokrotnie zgłaszał konieczność usunięcia drzew stanowiących zagrożenie lub niszczących istniejące nagrobki. Planami zaniepokojony jest między innymi Łukasz Łuczaj, znany botanik związany z Krosnem.
– Chętnie zapoznam się z tymi planami. Czasem trzeba coś usunąć. Ale brzmi niepokojąco. W Krośnie przez ostatnie 20 lat wycięto wiele pięknych drzew m.in. starą morwę przy starej poczcie przy dworcu, czy drzewostany nad Wisłokiem, więc znowu obawiam się że chodzi o wizję Krosna jako miasta szkła i trawników. Kiedyś na tym cmentarzu rosły łany niezapominajki leśnej teraz zniknęła bo się cmentarz kosi o miesiąc wcześniej niż kiedyś – napisał na swoim Facebooku Łukasz Łuczaj.

Cmentarz przy ul. Wyszyńskiego to nie jedyne miejsce w Krośnie, gdzie ubywa zieleni. Przykładowo, pod koniec ubiegłego roku przetrzebiono drzewostan na Starym Cmentarzu przy ul. Krakowskiej: Pod koniec ubiegłego roku, na samym Starym Cmentarzu ścięto 47 drzew
Ubywa też drzew przy miejskich ulicach, a podczas dyskusji na temat terenu w Turaszówce, część radnych wprost opowiadała się za zagospodarowaniem „każdej cząstki ziemi pod budownictwo”. Zobacz: Radni podzieleni w sprawie działek dla TBS w Turaszówce
Pocieszeniem dla obrońców zieleni mogą być zapewnienia urzędu, że wierzby nad Lubatówką nie zostaną wycięte. Zobacz artykuł: Wierzby nad Lubatówką nie zostaną wycięte
pdFot. Piotr Dymiński
































3 komentarze
A możecie sprawdzić, bo znajoma mi mówiła, że na Guzikówce ponad 80 drzew zostało oznaczonych (czyt. – ponumerowanych), znaczy się, że co, będą je też wszystkie wycinać???
Gdybyśmy dziś posadzili morwę, to mało kto doczekałby jej pięćdziesięcioletniej… No ja już chyba raczej nie… Bo mam 38 lat…
Warto dodać, że w ostatnich dniach wyrżnięto (bo wyciąć to za mało powiedziane) cały szpaler drzew rosnących wzdłuż torów kolejowych przy blokach w Polance (ulica Szklarska) – podobno ma być tam jakaś droga. Droga, która poprowadzi od Popiełuszki (tuż obok stacji) aż do piątego bloku. Bo dalej to nie wiem jak pójdzie, skoro jest ogrodzenie domu, a następnie drewniana kładka przez potoczek poprowadzona 🙂
Te drzewa były naturalną obroną i ochroną mieszkańców bloków przed tym całym syfem, który ulokował się za torami – w końcu przemysł też musi gdzieś istnieć. I kominy takie, jak w Rafinerii.
I ok – droga też ważna, tylko że można było wcześniej już coś nasadzić, jedne ściąć, a drugie by rosły, przecież te plany są już lata temu ustalane. A tak…ech. Pamiętajcie, że drzewo rośnie długo, średnio potrzebuje 20 lat, by cieszyło oko.