Do szpitala trafił 14-letni chłopiec potrącony przez toyotę yaris w Iwoniczu. Z początkowych ustaleń wynika, że pieszy wtargnął na jezdnię tuż przed jadącym samochodem. Szczegóły zdarzenia wyjaśniają aktualnie policjanci z posterunku w Iwoniczu-Zdroju.
Do wypadku doszło wczoraj (środa, 28.03.2012), około godz. 17.40 na ul. Floriańskiej w Iwoniczu, leżącej w ciągu drogi krajowej nr 28. Jak wynika z pierwszych ustaleń pracujących na miejscu policjantów, 45-letnia krośnianka, jadąca toyotą yaris w kierunku Miejsca Piastowego, potrąciła 14-letniego mieszkańca Iwonicza, który doznał urazu głowy i został przewieziony do szpitala. – mówi Marek Cecuła – rzecznik prasowy krośnieńskiej policji.

Nastolatek szedł prawym poboczem i najprawdopodobniej wtargnął na jezdnię, uderzając w prawy bok auta. Obydwoje uczestnicy wypadku byli trzeźwi. Do zdarzenia doszło na prostym odcinku drogi, poza przejściem dla pieszych. Aktualnie nad wyjaśnieniem jego szczegółów pracują policjanci z posterunku w Iwoniczu-Zdroju.
kmp





























5 komentarzy
co mają motocyklisci do tego że jakiś gówniarz nie patrząc wlazł pod auto??? wielu ludzi jeżdżących autami łamie przepisy….
Ile babka miała na zegarze?
Nie, nie mają rozumu. Nie raz motocykliści wyprzedzają kilka samochodów na raz (jak było w tamtym roku w Miejscu Piastowym, gdzie zginęło rodzenstwo z Widacza) i nie zdają sobie chyba sprawy z tego, jaką moc ma motocykl, którym się poruszają. Niby patrzy się w lusterka kilka razy zanim rozpocznie się wyprzedzanie drugiego pojazdu, ale motocyklisty nie ma, a za sekundę jest… więc jak wyprzedzają kolumnę samochodów, wystarczy 2 sekundy i motocykl znajdzie się na drugim pasie… na bandzie albo na drzewie. Nie daj Boże piesi.
Co do przepisów… eh. Ludzie strasznie je łamią, albo po prostu ich nie znają. Wyprzedanie na pasie do skrętu.. na przejściu dla pieszych, podwójna ciągła, co tam. Przecież nic nie jedzie..
Tylko nie życzę nikomu, żeby wyprzedzając na przejściu czy bezpośrednio przed, potrącił dziecko, matkę z dzieckiem… czy ciężarną. To podwójne wyrzuty sumienia..
I radze wszystkim, którym się to zdarza wyprzedanie przed przejściem czy zdarzyło.. aby pomyśleli. Bo kiedyś na tym przejściu może być Twoja żona, mąż.. czy dziecko.
Pani z Toyoty powinna zachować nakazaną prędkość, odległość i bacznie obserwować pieszego. Nigdy nie wiadomo co takiemu strzeli do głowy. A nóż taki się potknie, przewróci czy co jeszcze.
już jeżdżą na skuterach i motorach, sam miałem przypadek złamania przepisów w ruchu drogowym i tym samym zagrożenia bezpieczeństwa, samochód jeszcze jakoś ucieknie na pobocze, ale pieszy na przejściu nie… 4 motocykle wyprzedało mnie przed przejściem dla pieszych w Klimkówce … na krajowej 28. Manewr rozpoczęli około 200 m przed przejściem skończyli za… z tym że nie zauważyli że na drogę (przejście) wyszedł mężczyzna, ja zatrzymałem się prawidłowo… oprócz manetki w ręce Ci uczestnicy drogi – „moto coś tam”mają rozum ?
juz nidelugo zaczną jeździc na skuterach…dzicz i tyle