39-letni kierowca z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwległy pas i zderzył się czołowo z TIR-em, który przez ok. 30 m pchał osobówkę, po czym niszcząc barierę ochronną zjechał na pobocze i zatrzymał się w rowie tuż przed drzewem. To nowe ustalenia w sprawie wczorajszego wypadku na granicy miejscowości Równe – Zboiska przy DK9.

Nie ma już utrudnień na drodze krajowej nr 9 na granicy miejscowości Równe – Zboiska. W poniedziałek (02.09) po godz. 18 doszło w tym miejscu do wypadku, w którym śmierć poniósł kierowca osobowego renault.
Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku drogowego na granicy miejscowości Równe – Zboiska. Jak wstepnie ustalili, samochód osobowy marki Renault Megane jadąc w stronę Krosna z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwległy pas i zderzył się czołowo z ciągnikiem siodłowym scania z naczepą – mówi Beata Winarska, oficer prasowy krośnieńskiej policji.

Kierowca ciężarówki odruchowo skręcił w prawo i przez ok. 30 m pchał osobówkę, po czym niszcząc barierę ochronną, zjechał na pobocze i zatrzymał się w rowie tuż przed drzewem (ciągnik siodłowy i część naczepy). Samochód pod wpływem przesunięcia się przewożonego ładunku, zaczął zsuwać się w dół, grożąc wywróceniem się pojazdu. Samochód osobowy znajdował się na poboczu po drugiej stronie drogi, a jego kierowca (39-letni mieszkaniec gm. Dukla) był uwięziony w rozbitej karoserii i nie dawał oznak życia. Lekarz z karetki pogotowia stwierdził zgon. Natomiast kierowca samochodu ciężarowego, 48-letni mieszkaniec Tarnobrzega, który o własnych siłach wyszedł z uszkodzonej kabiny, został przewieziony do szpitala przez drugą karetkę. Po przeprowadzonych badaniach powrócił na miejsce zdarzenia. Kierowca ciężarówki był trzeźwy.

– Po ogólnym zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i sprawdzeniu możliwości udzielenia pomocy poszkodowanym, działania jednostek straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu przed dalszym zsuwaniem i wywróceniem się samochodu ciężarowego. Z wykorzystaniem ciężkiego samochodu ratownictwa drogowego Mega City z KM PSP w Krośnie, ustabilizowano linami osuwającą się ciężarówkę. Zabezpieczono wyciek paliwa poprzez podstawienie plastikowych zbiorników oraz rozłożenie 3 zapór sorpcyjnych. Z wykorzystaniem sprzętu z samochodu ratownictwa chemicznego, przepompowano ok. 500 litrów paliwa ze zbiorników pojazdu do podstawionych pojemników – informuje Naczelnik Wydziału Operacyjno-Rozpoznawczego KM PSP w Krośnie bryg. Mariusz Kozak.

Po przyjeździe ciężkiego samochodu ratownictwa drogowego z KM PSP w Rzeszowie, rozładowano przewożony ładunek, którym były wory z metalowymi kulami o łącznej masie ok. 22 ton, zostały one przewiezione samochodem ciężarowym do komendy PSP w Krośnie. W między czasie, po wykonaniu czynności policyjnych i prokuratorskich, z wykorzystaniem urządzeń hydraulicznych wykonano dostęp do ciała kierowcy samochodu osobowego – relacjonuje bryg. Mariusz Kozak.

Przy pomocy dwóch samochodów Mega City wyciągnięto z rowu uszkodzony samochód ciężarowy i odstawiono go w zatoczkę autobusową, skąd w dalszej kolejności został odholowany na parking policyjny przez pomoc drogową. – Całość miejsca zdarzenia poddano neutralizacji i sorpcji pozostałości wycieków płynów eksploatacyjnych z wraków samochodów i usunięciu z jezdni ziemi naniesionej przy wyciąganiu samochodu ciężarowego. Działania zakończono o godz. 5:10. W związku z tym, iż przez cały czas prowadzonych działań droga krajowa nr 9 w tym miejscu była nieprzejezdna, policja zorganizowała objazdy – dodał bryg. Mariusz Kozak.
Ogółem w działaniach uczestniczyło 10 pojazdów i 14 strażaków z PSP oraz 3 pojazdy i 18 strażaków z OSP Dukla i Równe, a także pogotowie ratunkowe i policja.
(kmp), (psp) Fot. Bogusław Szczurek





























6 komentarzy
Oco chodzi z ta legendą?
Widziałeś to, znałeś go? Nic nie wskazuje na to, że strzelił samobuja choć tą ewentualniść też trzeba brać pod uwagę. Może się zagapił, rozproszył, zdenerwował, usterka techniczna? Każda opcja jak na razie jest tak samo prawdopodobna.
Ja go trochę znałem i sam nie wiem, też mi przeszło to przez myśl na początku jak poznałem więcej faktów, ale teraz czuję już po pogrzebie, że to mógł być wypadek, nieszczęśliwy zbieg okoliczności.
Pewien turek przygarnął wilczycę,naiwny myślał że będzie mu posłuszna i wierna! Suka jak to suka puszczała się ze wszystkimi a naiwny turek wychowuje cudze szczeniaki !
Nie ma nieznanych przyczyn. W Polsce jezdzi się prawą str.
Nie znałeś go więc nie opowiadaj głupot
„Z nie wyjaśnionych przyczyn”.Po prostu strzelił chłop samobuja i tyle.