REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Krosno / Droga przez ogród czy przez mękę?

Droga przez ogród czy przez mękę?

W artykule przeczytasz:

Rozbudowa drugiej nitki "obwodnicy" Krosna spędza sen z powiek panu Adamowi Winiarskiemu mimo, że jego dom znajduje się dość daleko od ul. Podkarpackiej. Kłopotliwy układ ulic w pobliżu skrzyżowania Grodzkiej, Podkarpackiej i Wyszyńskiego oraz konieczność zbudowania dodatkowej drogi serwisowej dla kilku innych budynków zachęca projektantów do poprowadzenia jezdni przez posesję pana Adama.

Plany były już kilkukrotnie zmieniane, jedną z wersji pan Winiarski uznał za satysfakcjonującą, bo omijała jego teren. ? Ja mam pomysł na zagospodarowanie tego terenu ? mówi pan Adam ? trzymam tą działkę dla córki, żeby miała się gdzie wybudować. Jeżeli zabiorą mi te 7 m to działka już się nie będzie nadawać na budowlaną. Straci na wartości i dlaczego? – Pan Adam wskazuje przy tym, że działka po drugiej stronie ulicy, zarezerwowana pod budowę drogi została podzielona i zmniejszona, przez co uniemożliwia się oddalenie drogi od jego posesji. ? Dlaczego to się robi moim kosztem, skoro tamta działka była zarezerwowana pod budowę? ? pyta pan Adam. Takie same pytanie zadawał już wielokrotnie na zebraniach mieszkańców dzielnicy z władzami Miasta.

Tajemnicza śmierć drzew

W ogrodzie pana Adama uschły dwa drzewa. Cóż, takie rzeczy czasem się zdarzają. Jednak podejrzliwość właściciela wzbudził fakt, ze identyczne drzewka posadzone w tym samym czasie u sąsiada oraz w innej części ogrodu nie uschły. Zginęły tylko te, które rosły w miejscu gdzie ma przebiegać planowana droga.

I to oba w tym samym czasie. Zastanawiające. Pan Adam jest przekonany, że jest to zapowiedź okrojenia jego działki. ? Żeby zbudować drogę musieliby zmienić tutaj przebieg instalacji podziemnych, w tym gazowej ? mówi pan Adam. Nie sposób ukryć, że takie operacje robi się szybciej, łatwiej i taniej, jeśli nie ma drzew.

  • Musieli mi czymś te drzewka podlać, to samo mówi mi znajomy leśnik ? skarży się pan Adam.

 

Piotr Dymiński Foto: P.D.

4 komentarze

  • Własność to własność, rzecz święta :P. Może sobie właściciel robić z nią co chce… A jak się chce wybudować drogę – to przecież idzie się dogadać…. wszystko się rozbija o pieniądze…. A jak nie chcą płacić – to niech remontują stare drogi, a nie budują nowe, w których za chwile będzie pełno dziur, bo tutaj to nawet na jakości asfaltu się oszczędza… (oszczędza przy budowie drogi, bo to oszczędność pozorna – jak za chwil kilkanaście trzeba tą drogę remontować będzie…)

  • zgadzam sie ze Spisek..
    Ja bym taka działkę sprzedał miastu. Nawet bym sie nie zastanawiał. Bo kto by sie chciał budować tak blisko drogi o takim nasileniu ruchu, porażka.!!! Pan Adam chyba nie chce szczęścia córki… Takie gadanie… Z tego co wiem to Pan Adam ma problem z wyjazdem ze swojej posesji na obwodnice. Światła świecą się bardzo krótko, tworzą się korki, samochody blokują wjazd.
    Wybudowanie nowego dużego skrzyżowania z bez kolizyjnymi światłami, drogą zbiorczą to tylko same korzyści dla Pana Adama.
    Każdy chciałby mieć w swoim środowisku dobre drogi, dobry wyjazd z posesji,itp. ale jak tu budować ??

  • ok, nie dla córki, ale za to ile jest warta taka działka w tym miejscu?? bardzo dużo…. miasto powinno ją odkupić po cenie rynkowej….

  • Pewnie uschły po zimie to i w jednym czasie;p Wszedzie te teorie spiskowe widza ludzie. JA na miejscu córki nie chciał bym działki tak blisko drogi. Wolał bym by mi dali w zamian jakąś działke od miasta. A nie problemy tworzyć. Zawsze trzeba starac jakoś dogadac.

REKLAMA