Konkurs na koszulkę i gadżet promujący Państwową Wyższą Szkołę Zawodową w Krośnie został rozstrzygnięty. Jego zwycięzcą została Agnieszka Gumienna z Zarzecza. Praca została nagrodzona za artystyczną wersję logo uczelni.

Gadżet i koszulka promujące uczelnie Łącznie do konkursu zgłosiło się 71 uczestników. 48 prac dotyczyło koszulki promującej uczelnie, a pozostałe 23 były projektem na gadżet uczelniany. Konkurs rozstrzygnięto 4 marca br. Zwycięzcą okazała się Agnieszka Gumienna z Zarzecza, której praca została doceniona za plastyczne wykorzystanie logo uczelni. Wyróżniono również projekt Pawła Nowosławskiego, który był umotywowany “twórczym wykorzystaniem motywów graficznych” związanych z logiem uczelni. Wśród projektów konkursowych na gadżet uczelniany nie udało się wyłonić zwycięzcy. Powodem był brak zrozumienia kryteriów zawartych w regulaminie.

Kilka dni temu (15.03) zwyciężczyni odebrała z rąk kanclerza mgr Franciszka Tereszkiewicza i prof. ndzw. dr hab. Zbigniewa Barabasza dyplom i nagrodę.
Agnieszka Gumienna jest studentką IV roku Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie na Wydziale Grafiki. W swoich pracach wykorzystuje grafikę warsztatową, w szczególności linoryt. Siostra Agnieszki jest studentką PWSZ. To od niej zwyciężczyni dowiedziała się o konkursie.

Według regulaminu uczelni gadżet powinien być funkcjonalny, prestiżowy, ale także reprezentacyjny. Swoim wyglądem powinien promować wizerunek Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Krośnie, jako uczelni kształcącej w regionie. Logo uczelni powinno być też proste w wykonaniu.
Do udziału w konkursie mogli się zgłaszać nie tylko studenci PWSZ, ale także pracownicy uczelni, uczniowie i studenci szkół artystycznych oraz osoby, które amatorsko zajmują się twórczością plastyczną.
(mb) Fot. (pwsz)





























5 komentarzy
Zastanawia mnie jedno. W latach PRL czyli wielkiego wyżu demograficznego było nieporównywalnie mniej Wyzszych uczelni ,przy większym uprzemysłowieniu kraju i fachowców wystaczyło. To Polacy stworzyli pierwsze „komputery” co jest faktem historycznym tyle że władza nie chciała finansować tego projektu. Polsce porzeba typowych fachowców. Trzeba przywrócić szacunek do pracy , siwej głowy i wreszcie skończyć z tą propagandą w mediach.
W porównaniu z Politechniką Krakowską 20 lat wstecz PWSZ wydaje mi się dzisiaj fikcją – podobnie jak moja macierzysta Politechnika i pewnie jeszcze cała fura innych uczelni, które zamiast wymagać muszą pobłażać, bo konkurencja na rynku edukacyjnym spowodowała odwrócenie się zależności. Kiedyś to Student starał się dostać za wszelką cenę na wyższą uczelnię, a teraz wyższe uczelnie starają się o studenta – to po pierwsze. Po drugie dziś Student w Krośnie i Bolonii pozornie ma takie same szanse nauczyć się fachu – nadal wolałbym uczyć się w Polsce, bo jeżeli się chce, to można zdobyć naprawdę dużo wiedzy nawet na PWSZ Krosno. Polityka? Wszędzie jest, ale tej zdefiniowanej pod tym, czy innym znakiem jakoś nie zauważam. Więc co mają wspólnego z PWSZ gołąbeczki z etatami – wydaje Ci się drogi Waldku, że im więcej Studentów, tym więcej etatów? A może wcześniej trzeba by wypełnić sale wykładowe, bo w wielu zakładach nie narzeka się na nadmiar braci studenckiej. A na koniec drogi Waldku, to lepiej jednak szukać pracy z dyplomem niż bez, można nauczyć się sporo i dostać stypendium, można przez te parę lat się zorganizować, a korzystając z Erasmusa dać dyla nawet do tej nieszczęsnej Bolonii…
Fikcja pt: „Wyższa Szkoła w Krośnie” dla biznesu lokalnego trwa a przeważająca część wykładowców należących do platformy obywatelskiej ma się świetnie. Chodżcie do nas gołąbeczki bo potrzebne nam etaty…
Bardzo ładna!
Wizerunek to poziom kształcenia i możliwości otrzymania pracy.
Nie gadżety i koszulki!!!!!!