15-latka chciała skoczyć z mostu. Dyżurny krośnieńskiej Policji rozmawiał z nastolatką do czasu dotarcia na miejsce funkcjonariusz. Doświadczenie policjanta oraz szybkie działania zapobiegły tragedii.
Do policyjnej interwencji doszło w poniedziałek (15 stycznia) około godz. 18. Na numer alarmowy Policji zadzwoniła młoda dziewczyna. Poinformowała, że na moście przy ulicy Konopnickiej w Krośnie znajduje się osoba, która chce skoczyć do rzeki. Po chwili przyznała, że to ona zamierza targnąć się na własne życie.
– Dyżurny, nie przerywając rozmowy, natychmiast wysłał na miejsce policjantów. Umiejętnie prowadząc dialog, dyżurny kierował uwagę dziewczyny na to, że problemy można rozwiązać w inny sposób. Nagle rozmowa została przerwana. W tym czasie policjanci dotarli na miejsce i wciągnęli na chodnik stojącą na krawędzi mostu 15-letnią dziewczynę. Kilka chwil później nastolatkę przekazano zespołowi ratownictwa medycznego, po czym została przewieziona do szpitala – informuje asp. Paweł Buczyński, oficer prasowy KMP Krosno.
Trwają czynności wyjaśniające okoliczności tego zdarzenia.
red.
































4 komentarze
eee 15 stycznia, mała pomyłka w miesiącu, już poprawili 😀
Po dwóch miesiącach komuś zatrybiło 15 listopada, to już historia
Trzeba na mostach dac ostrzezenia.
STAN WODY NIE GWARANTUJE UTONIECIA A SKOK SPOWODUJE POLAMANIEM KOSCI.
Taa, chciała skoczyć… Chciała zwrócić na siebie uwagę i nic więcej.
PS. To był listopad czy styczeń?