Policjanci pod nadzorem prokuratora pracowali w piątek na miejscu tragicznego wypadku autokaru na DK28 między Przemyślem, a Sanokiem w miejscowości Leszczawa Dolna (powiat przemyski). W wypadku zginęły trzy osoby, osiemnaście zostało rannych. Autokar wypadł z drogi na tzw. zakręcie śmierci.
Do zdarzenia doszło 17 sierpnia, kilka minut po godz. 22. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że autokarem podróżowali uczestnicy wycieczki ze Lwowa. Kierowca autobusu na zakręcie, pomiędzy Leszczawą Dolną i Kuźminą, zjechał z drogi, osunął się z kilkumetrowej skarpy, następnie dachował – informuje podkarpacka Policja.

– Autokarem podróżowały 54 osoby, w tym dwóch kierowców. W wypadku zginęły trzy osoby – pasażerowie autobusu. Rannych przewieziono do szpitali w Przemyślu, Sanoku, Ustrzykach, Jarosławiu, Lesku i Brzozowie. Policjanci ustalili, że kierowca autobusu był trzeźwy – informuje KMP Rzeszów.
Na miejscu pod nadzorem prokuratora pracowali policjanci, zastępy państwowej i ochotniczej straży pożarnej, w tym strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Krosna, ratownicy z BGOPR, PCK oraz służby ratownicze. Policjanci zorganizowali objazdy. Przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczono ślady.
Prawdopodobnie kierowca jechał z prędkością znacznie przekraczającą dozwoloną w tym miejscu. Jak wynika ze wstępnych ustaleń biegłego z zakresu ruchu drogowego, prędkość pojazdu zbliżona była do 70-80 kilometrów na godzinę, przy ograniczeniu w tym miejscu do 30 km/h.
Kierowca zostanie przesłuchany w niedzielę, 19 sierpnia. Zostanie mu przedstawiony zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku czego śmierć poniosły trzy osoby, a wiele zostało rannych i doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Poszkodowanym udzielana jest pomoc psychologiczna.
Informacji o osobach poszkodowanych w wypadku udziela Konsul Honorowy Ukrainy w Przemyślu, pod nr tel. 784138555.
(kwp), red.Fot. materiały KWP Rzeszów
































2 komentarze
Wyrazy współczucia. Na drodze trzeba zawsze uważać
Straszna tragedia wyrazy szacunku dla wszystkich jednostek ratowniczych a w szczególności dla mojego syna Dawida Golonka,który także brał udział w tej akcji