REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Krosno / Uszczelnienie systemu zamiast podwyżek za śmieci? Nowa propozycja dla Krosna

Uszczelnienie systemu zamiast podwyżek za śmieci? Nowa propozycja dla Krosna

Fot. archiwum / źródło: KrosnoSfera.pl

Fot. archiwum / źródło: KrosnoSfera.pl

Gospodarka odpadami w Krośnie znalazła się w trudnym punkcie finansowym. Roczny deficyt w tym sektorze przekracza już 1,3 miliona złotych, co stawia władze miasta oraz mieszkańców przed trudnym wyborem. Dotychczasowe próby rozwiązania problemu poprzez podniesienie stawek nie zyskały aprobaty radnych, a pokrywanie strat bezpośrednio z budżetu gminy oznaczałoby, że za brakujące środki zapłacą solidarnie wszyscy podatnicy. W tej patowej sytuacji pojawiła się jednak alternatywa, która zakłada zmianę filozofii naliczania opłat.

Inicjatorem nowej petycji w tej sprawie jest Piotr Dymiński z Fundacji Pasjonauci, redaktor naczelny portalu KrosnoSfera.pl. Proponuje on, aby zamiast prostego podnoszenia stawek, rozważyć powiązanie wysokości opłat ze zużyciem wody, co mogłoby skutecznie wyeliminować luki w systemie.

Woda jako miernik liczby mieszkańców

Głównym problemem Krosna nie jest sama wysokość stawki, lecz fakt, że nie wszyscy mieszkańcy są ujęci w systemie. Szacunki prezydenta Piotra Przytockiego wskazują, że poza oficjalną ewidencją może znajdować się nawet 7 tysięcy osób, które generują odpady, ale za nie nie płacą. Petycja Dymińskiego sugeruje, że przejście na system oparty na zużyciu wody pozwoliłoby automatycznie „wyłapać” faktyczną liczbę lokatorów, w tym studentów czy osoby wynajmujące mieszkania, bez konieczności przeprowadzania uciążliwych kontroli.

– „Zwróciłem się o podjęcie dyskusji nie tylko w Komisji Skarg Wniosków i Petycji, ale i Komisji Gospodarki Komunalnej oraz Komisji Budżetu i Finansów. Nie twierdzę, że to jest doskonałe rozwiązanie, ale w zaistniałej sytuacji należy je rozważyć” – zaznacza Piotr Dymiński. Inicjator podkreśla również elastyczność takiego rozwiązania: – „Możliwe jest stosowanie systemu „hybrydowego” i różnego sposobu naliczania w różnym typie zabudowy. To są rozwiązania, które warto omówić, a nie z góry wykluczać”.

Treść petycji:

Finansowe i ekologiczne korzyści

Wyliczenia przedstawione w petycji są obiecujące. Przy założeniu, że system udałoby się uszczelnić jedynie o 3,5 tysiąca osób (czyli połowę szacunków magistratu), do kasy miasta wpłynęłoby dodatkowe 1,386 mln złotych. Taka kwota niemal idealnie pokrywa szacowany na 2026 rok deficyt wynoszący 1 340 604 zł. Dzięki temu obecna stawka 33 zł za osobę mogłaby pozostać niezmieniona dla tych, którzy już teraz rzetelnie regulują należności.

Poza aspektem ekonomicznym, pomysł ten niesie ze sobą walor ekologiczny. Uzależnienie opłat od zużycia wody może stać się naturalnym bodźcem do jej oszczędzania. Jest to szczególnie istotne w kontekście kurczących się zasobów naturalnych – przykładem może być stan zalewu w Sieniawie, który pod koniec lata 2025 roku drastycznie się obniżył, przypominając bardziej rzekę niż zbiornik retencyjny.

Kontrowersje i obawy radnych

Mimo racjonalnych argumentów finansowych, propozycja budzi emocje. Przeciwnicy wskazują, że korelacja między zużyciem wody a produkcją śmieci nie zawsze jest liniowa – większe zużycie wody nie musi oznaczać generowania większej ilości odpadów. Wśród radnych pojawiają się również obawy natury higienicznej, sugerujące, że mieszkańcy w obawie przed kosztami mogliby drastycznie ograniczyć zużycie wody do celów sanitarnych.

Ostatecznie dyskusja sprowadza się do pytania o sprawiedliwość społeczną. Miasto musi zdecydować, czy ciężar deficytu mają nadal dźwigać osoby uczciwie zgłaszające domowników, czy też należy wdrożyć narzędzia, które zmuszą do partycypacji w kosztach tych, którzy dotychczas pozostawali poza systemem.

Przeczytaj na KrosnoSfera.pl: Nie wszyscy płacą za śmieci. Jak to zmienić?

REKLAMA