Zaloguj
Zarejestruj się
KrosnoCity.pl
 
 
 

Krosno: Użyjemy środków przymusu na Sali Narad

Kolejna skandaliczna sytuacja podczas sesji Rady Miasta Krosna. Wadliwy regulamin Przytockiego stał się pretekstem do wypraszania mieszkańców z jawnych obrad. Na salę wezwano trzech uzbrojonych funkcjonariuszy i zagrożono użyciem środków przymusu. Tymczasem zarządzenie Prezydenta jest nielegalne i głupie. I nie przewiduje sankcji za niedostosowanie się.

REKLAMA





autor: Piotr Dymiński

29 marca 2025 roku, to kolejna odsłona skutków bezprawnie wprowadzonego regulaminu Przytockiego. Do pierwszego skandalu doszło w lutym: Krosno: zarządzenie może ograniczyć Konstytucję?

30 dni to za mało, by Rada Miasta zorientowała się, że taki sposób zarządzania Salą Narad jest niedopuszczalny. Jedyna zmiana w ostatnim miesiącu to dodanie nowej wersji plakietki dla przedstawicieli mediów.

Dlaczego to jest nielegalne?

Zarządzenie wprowadzające dodatkowe ograniczenia i wymogi wstępu na jawne obrady Rady Miasta Krosna jest nielegalne, ponieważ jest niezgodne z Konstytucją (dokładnie z Art 61 Konstytucji RP), a także z Ustawą o Samorządzie Gminnym (Art 11b ust. 2) i Ustawą o Dostępie do Informacji Publicznej (Art. 7 pkt 3.)

Każdy ma prawo wstępu na obrady Rady Miasta Krosna na mocy Konstytucji, a nie na mocy plakietki wydawanej przez prezydenta miasta. Tu można by postawić kropkę i zakończyć wszelkie dyskusje. Tak powinna postąpić Rada Miasta, szczególnie, że Prezydent Piotr Przytocki nawet nie próbował wprowadzać sankcji za nieprzestrzeganie zarządzonego regulaminu.

* * *

Art. 61.  [Prawo dostępu do informacji publicznej]

1. Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.

2. Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.


3. Ograniczenie prawa, o którym mowa w ust. 1 i 2, może nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa.


4. Tryb udzielania informacji, o których mowa w ust. 1 i 2, określają ustawy, a w odniesieniu do Sejmu i Senatu ich regulaminy.

* * *

Dlaczego to jest głupie?

Zarządzenie prezydenta i jego stosowanie, nie dość że nielegalne, jest zwyczajnie głupie.
Przybliżam i objaśniam.

Obywatel ma prawo przebywać na sali na mocy Konstytucji, więc w chwili gdy jest obecny podczas obrad, nie można nakazać mu opuszczenia sali w celu pobrania plakietki. Zatem w celu pobrania plakietki Przewodniczący Kubit ogłasza przerwy! To bardzo głupie, żeby ogłaszać przerwę, tylko po to, by ktoś z publiczności pobrał plakietkę. Sesja zwykle trwa około 5 godzin. Jeśli w tym czasie, z powodu obecności publiczności, Przewodniczący będzie ogłaszał krótkie przerwy 20 razy (wystarczy kilka osób, które wejdą po kilka razy!), to sesja wydłuży się o kolejne 5-6 godzin. Czy nikt z radnych nie widzi, jak bardzo jest to głupie?

Plakietki mają służyć ustaleniu, czy osoba zajęła właściwe miejsce na sali. Ale miejsca są podzielone na:
– przestrzeń dla stałych uczestników ze strony urzędu, to jest 5-8 osób,
– przestrzeń dla radnych, to jest 18 osób + 3 osoby w Prezydium.
– przestrzeń dla przedstawicieli jednostek pomocniczych (maksymalnie około 6-8 osób)
– miejsce dla publiczności i urzędników prezentujących projekty uchwał. Na sali zwykle nie przebywa więcej niż 3-4 urzędników w tej roli. Pozostałe osoby na sali to publiczność.

Uruchamiam kalkulator... Mamy około 33 (na ogół między 26, a 40) osób funkcyjnych, które znane są Sekretarzowi Miasta, a tymczasem Pan Sekretarz twierdzi, że bez plakietek nie będzie w stanie odróżnić tych 33 osób od publiczności. To jest naprawdę głupie tłumaczenie.

To jest nawet podwójnie głupie, ponieważ przewidziano trzy rodzaje plakietek: Przedstawiciel JP, Uczestnik sesji i Przedstawiciel mediów. Radni są zwolnieni z obowiązku noszenia plakietek, co dowodzi, że Sekretarz potrafi odróżnić te 21 osób. Dla publiczności zastosowanie mają mieć plakietki uczestnik sesji. Jednak to, kto jest uczestnikiem sesji reguluje Statut Miasta Krosna § 21. pkt 2. w brzmieniu: W sesjach Rady uczestniczą Prezydent oraz Sekretarz Miasta, Skarbnik Miasta, radca prawny, rzecznik prasowy i pracownicy urzędu wyznaczeni przez Prezydenta do referowania spraw lub udzielania wyjaśnień. To są uczestnicy sesji. Radni są zwolnieni z obowiązku noszenia plakietek, ale to nie oznacza, że nie mogą takich pobrać. wtedy otrzymają, zgodnie ze Statutem, plakietkę uczestnik sesji. Czyli dokładnie taką sama, jaka dla odróżnienia próbuje się narzucić publiczności. Czyli zarówno ja, jak i Radny Przybysz, możemy nosić plakietki uczestnik sesji... o jakże Pan Sekretarz da radę odróżnić, który z nas zajął właściwe miejsce? To jest naprawdę bardzo głupie.

Dane osobowe... wydając plakietki Biuro Rady miasta zbiera dane takie jak imię i nazwisko. Samo Jan Kowalski jeszcze nie jest daną osobową, ale Jan Kowalski przebywający na Sali Narad podczas sesji, jest już danymi osobowymi, na dodatek gromadzonymi niezgodnie z klauzula RODO obowiazującą na sesji. Wchodząc na Salę w czasie obrad, zgodnie z klauzulą, zgadzasz się na gromadzenie danych takich jak: wizerunek i ton głosu. Tyle. Dodatkowe zbieranie imion i nazwisk, to naruszenie zasad ochrony danych. Po lewej stronie drzwi do Sali wiszą te zasady, a po prawej wisi regulamin, którego egzekwowanie prowadzi do naruszenia zasad ochrony danych. Każdy może wejść na salę podczas obrad i ma prawo do anonimowości. Zbieranie tych danych to oczywiście naruszenie art. 51. Konstytucji RP.

W zarządzeniu Prezydenta nie ma sankcji. Tak naprawdę brak plakietki, nawet zgodnie z tym niemądrym zarządzeniem, nie powinien powodować wyrzucania kogoś z sali. Jednak z braku sankcji w regulaminie, Pan Kubit próbuje stosować sankcje z innych przepisów, przewidzianych na inną okoliczność. Radca Prawny p. Pniak, utwierdza Przewodniczącego Kubita, że tak można. Jak można polegać na takim radcy? Mnie nie pytajcie.

Można wymienić o wiele więcej. Treść zarządzenia Przytockiego i próba jego stosowania, jest pełna absurdów. Szkoda się nad tym dłużej znęcać.

Dlaczego odmawiam plakietki?

Ponieważ, jak wskazałem wyżej to jest głupie, nielegalne i naprawdę bardzo głupie. Prezydent nie ma prawa uzależniać wstępu na salę od spełnienia jego widzimisię. Zgoda na plakietkę, oznaczałaby akceptację łamania prawa, oznaczałaby zgodę na stosowanie głupich i szkodliwych rozwiązań. Nie mogę się na to zgodzić, a jako działacz organizacji strażniczej, sprawując obywatelską kontrolę władzy, tym bardziej nie mogę dawać złego przykładu podporządkowywania się nielegalnym zarządzeniom. Nie mogę dopuścić, by Pan Przewodniczący powiedział innemu obywatelowi: Jest tu Pan Piotr Dymiński, obrońca Konstytucji, i on założył plakietkę. W takiej sytuacji spaliłbym się ze wstydu. Natomiast nie wstydzę się odmowy bezprawnych i głupich poleceń.

Jakie są skutki interwencji przeprowadzonej w lutym 2025 roku?

Podczas sesji w lutym, zagrożono mi użyciem siły fizycznej, w przypadku odmowy opuszczenia sali. Nie eskalowałem. Zarzucano mi też popełnienie wykroczenia z art. 51 Kodeksu Wykroczeń. Jest to równoznaczne z poważnym naruszeniem praw obywatelskich wynikających z Konstytucji. dlaczego? Ponieważ korzystałem z prawa gwarantowanego przez Konstytucję i ustawy, lokalna władza zagroziła mi przemocą i oskarżeniem mnie wykroczenie, którego nie popełniłem.

Sprawa oskarżenia o wykroczenie została już umorzona. W związku z tym złożyłem zawiadomienie o tym, że ktoś złożył fałszywe doniesienie na mnie. Żądam ukarania sprawcy grzywną oraz nawiązki za poniesione straty.

Ponadto sprawa przekroczenia uprawnień przez osoby nakazujące usunięcie mnie z sali została natychmiast zgłoszona do prokuratury. Niestety organom władzy nie udało się sprawy rozwiazać w miesiąc.

Marzec 2025. Co się wydarzyło tym razem?

W marcu ponownie Pan Przewodniczący zakłócał porządek obrad Rady miasta Krosna, poprzez ogłaszanie niepotrzebnych przerw. Próbował przy tym wymusić na mnie postępowanie, którego prawo ode mnie nie wymaga, to jest próbował zmusić mnie do założenia plakietki. Następnie na salę wezwano służby. Nie było do tego żadnego powodu, dlatego też zgłosiłem ponownie wykroczenie z art. 66 kodeksu wykroczeń, bowiem doszło do wprowadzenia w błąd organu bezpieczeństwa i podjęcia niepotrzebnej czynności.

Trzech funkcjonariuszy wykonało zbędne czynności, po czym opuścili salę informując Przewodniczącego i Sekretarza, że nie ma podstaw do interwencji wobec mnie.

Pan Przewodniczący Kubit rozsierdził się. Następnie wydał mi bezprawne polecenie opuszczenia sali. Zgodnie ze Statutem miasta Krosna, § 35 ust. 7, Przewodniczący może nakazać opuszczenie sali osobie zakłócającej porządek sesji. Brak plakietki w niczym nie zakłóca porządku sesji. Naprawdę, bez tego można prowadzić obrady bardzo sprawnie, dowodzi tego przebieg obrad przez ostatnie kilka kadencji. Porządek sesji zakłóca sprawdzanie przez Przewodniczącego, czy obywatele mają plakietki i ogłaszanie przerw, gdy ich nie mają. Ponieważ polecenie Przewodniczącego było bezpodstawne, odmówiłem jego wykonania, zwracając uwagę na brzmienie § 35 Statutu Miasta Krosna i prosząc o poszanowanie dla prawa. Pan Przewodniczący nie zmienił zdania. Ponownie wezwano służby i nakazano trzem uzbrojonym mężczyznom usunięcie mnie z sali. Poinformowałem funkcjonariuszy, że wydane polecenie jest bezprawne. Negocjacje z funkcjonariuszami doprowadziły do momentu, w którym stało się jasne, że dalsza odmowa opuszczenia sali spowoduje użycie środków przymusu bezpośredniego.

Środki przymusu to: siła fizyczna, pałka, gaz, paralizator, a nawet broń palna. Tak, wśród funkcjonariuszy był policjant z bronią palną. To nie są żarty. Osoba wydająca bezprawne polecenie służbom, musi się liczyć z tym, że doprowadzi to do użycia przemocy, musi się liczyć z tym, że taki rozkaz znaczy ni mniej ni więcej: a jak nie posłucha to potraktujcie go paralizatorem. Wydanie polecenia usunięcia kogoś z sali, to nic innego jak groźba użycia siły, a w skrajnym przypadku nawet broni palnej. Nie eskalowałem. Bezprawne działania Przewodniczącego Zbigniewa Kubita z marca 2025, zostaną zgłoszone do listy zarzutów przed prokuratorem.

A spróbuj tak do Sejmu, czyli Kubit chce być Hołownią

I na koniec, bowiem Pan Przewodniczący i niektórzy radni porównują się do Sejmu RP, a Biuro Rady do sejmowego Biura Przepustek. Otóż Art. 61 Konstytucji stanowi jasno. Zasady wstępu na obrady określają ustawy, a w odniesieniu do Sejmu i Senatu ich regulaminy. Na mocy Konstytucji, w przypadku Sejmu i Senatu zasady określają regulaminy. Dlatego w Sejmie zasady wstępu określa regulamin i dlatego tam jest Biuro Przepustek. Dlatego w Krośnie zasady wstępu nie mogą być określane regulaminem i nie można wprowadzić Biura Przepustek. Niby proste. Ale Prezydent, Sekretarz i Przewodniczący nie przestrzegają prawa, tylko najwyraźniej naoglądali się Hołowni i chcą być jak Marszałek Sejmu. Jedni się bawią w Indian, a inni bawią się w Sejm.

Jeżeli będziecie o tej farsie rozmawiać z jakimś radnym, a on powie: no ale popatrz jak jest w Sejmie, my robimy tak samo, to wiedz, że masz do czynienia z ignorantem.

  • autor: źródło: KrosnoSfera.pl / Piotr Dymiński

Skomentuj

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.

 

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl

KONTAKT Z REDAKCJĄ

KrosnoCity.pl
tel. 506327412
redakcja@krosnocity.pl

Dział reklamy i biuro ogłoszeń:
tel. 506 327 412
reklama@krosnocity.pl

Zaloguj lub Zarejestruj się

Zaloguj się

Zarejestruj się

Rejestracja użytkownika
Anuluj